Chemia

Azoty pójdą w atom? Spółka karze czekać na strategię

Grupa Azoty to jeden z największych w kraju konsumentów energii elektrycznej i gazu. Rynkowi konkurenci jak PKN Orlen (w tym Anwil), Synthos czy Ciech rozważają inwestycje w technologie SMR (małe reaktory modułowe). Mają już podpisane listy intencyjne w tej sprawie. Czy Grupa Azoty także zdecyduje się na takie rozwiązanie?
Foto: materiały prasowe

Z odpowiedzią na to pytanie spółka wstrzymuje się do opublikowania nowej strategii. Nie zamierza jednak rezygnować z nowej inwestycji energetycznej opartej o węgiel.

Na przestrzeni najbliższych tygodni Grupa Azoty opublikuje nową strategię na lata 2021-2030. – Przedstawi w niej szczegóły dotyczące wszystkich istotnych planowanych projektów, również tych z obszaru poprawy efektywności energetycznej – czytamy w odpowiedzi na pytania redakcji dotyczące rozwoju małych reaktorów modułowych (SMR). Wyjaśnia ona, że jako spółka notowana na GPW zobligowania jest do procedowania zgodnie z regulacjami rynku kapitałowego.

Azoty zdradzają więcej szczegółów w zakresie realizacji ostatniego w Polsce bloku węglowego, budowanego na potrzeby zakładu. Według stanu na początek września, projekt był zaawansowany w 45 proc. Bloku energetyczny, który zapewni 100 MW energii elektrycznej i 300 MW ciepła ma zostać oddany do jest 31 grudnia 2023 r.

Jeszcze w 2017 roku projekt tego bloku miał zakładać wykorzystanie paliwa gazowego. Wówczas jednak koncepcje zmieniono i zdecydowano o wyborze węgla.  W kontekście rekordowych cen gazu, spółka tłumaczy, że ówczesna decyzja o budowie bloku węglowego w Puławach była poprzedzona szerokimi analizami ekonomicznymi i technicznym. - Rozważanych było kilka wariantów o różnej skali i paliwie, z kolei w analizach wrażliwości brano pod uwagę między innymi takie czynniki jak: zmiana ceny hurtowej energii elektrycznej, zmiana ceny węgla i gazu, zmiany cen ciepła, zmiany cen energii elektrycznej czy zmiana ceny uprawnień do emisji CO2 – uzasadnia spółka.

Ceny gazu jednak wcześniej czy później będą spadać. Władze spółki uważają, że dla dobra pracy bloku z wysokim udziałem produkcji ciepła wybrany wariant „jest rentowny".  – Para technologiczna oraz ciągłość jej wytwarzania są niezbędne do prowadzenia procesów produkcyjnych w przemyśle chemicznym. Zgodnie z prognozą w okresie eksploatacji bloku przepływ operacyjny pozostaje na dodatnim poziomie – podaje chemiczny gigant przyznając jednak, że zmiany kosztów zakupu uprawnień do emisji CO2 mają wpływ na tendencje wzrostowe lub spadkowe. Dlatego też, niezależnie od panujących obecnie wysokich cen gazu Azoty prowadzą analizy, które pozwolą na korekty w realizowanym projekcie, polegającej na zmianie sposobu pracy kotła na jednostkę współspalającą paliwo gazowe.  - Nie zakładamy jednak ingerencji w funkcjonalności po stronie układu działającego na węglu, a obiekt miałby docelowo działać na węglu, gazie lub mieszaninie węgla i gazu, a więc pracy w układzie najbardziej opłacalnym w danym momencie – podaje spółka. Jednocześnie jednak nowa strategia ma odpowiadać na wyzwania Europejskiego Zielonego Ładu. Azoty mówią o niej „zielona". Jak więc pogodzić węgiel z Zielonym Ładem? Przekonamy się w najbliższych tygodniach.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.