Biura maklerskie

Omar Arnaout, prezes XTB: Chcemy osiągać jeszcze lepsze wyniki

#PROSTOZPARKIETU. - Klienci XTB mogą w przyszłości spodziewać się dużych zmian - zapowiada Omar Arnaout, prezes XTB

Gościem Przemysława Tychmanowicza w Parkiet TV był Omar Arnaout, prezes XTB.

Foto: parkiet.com

Po wynikach za III kwartał czuje pan ulgę?

Tak, czuję ulgę, bo wyniki są bardzo dobre. Kiedy jednak rozmawialiśmy ostatnio, po słabszym II kwartale, podkreślałem, że same wyniki oczywiście nie były zadowalające, ale z drugiej strony cieszyliśmy się z czynników operacyjnych, czyli aktywności klientów czy też tempa pozyskiwania nowych. Zarówno w II, jak i teraz w III kwartale były one dla nas bardzo zadowalające. Nasz model biznesowy charakteryzuje się okresową zmiennością. Będą więc kwartały gorsze i lepsze, ale dla nas kluczowe jest to, aby mieć elementy operacyjne na wysokim poziomie. W III kwartale, mimo że był to okres wakacyjny, obrót naszych klientów liczony w lotach był drugim wynikiem w historii naszej firmy. Liczba nowo pozyskanych klientów była nieco niższa niż w II kwartale, ale, jak już wspomniałem, mieliśmy do czynienia z okresem wakacyjnym. Jest to więc bardzo dobry wynik. To, co jednak cieszy nas najbardziej, to fakt, że z punktu widzenia średniej liczby aktywnych klientów był to najlepszy kwartał w historii. Jeżeli go porównamy do tego samego okresu z 2020 r., to mamy do czynienia z ponaddwukrotnym wzrostem. To jest świetna baza, by generować jeszcze lepsze wyniki w przyszłości.

Kryptowaluty, które miały wpływ na wasz wynik w II kwartale, teraz są wam już niestraszne?

Już w II kwartale mieliśmy rozwiązania, które zabezpieczały nas przed ruchami na kryptowalutach. Dzisiaj więc one nie mają dla nas większego znaczenia.

W III kwartale przybyło wam ponad 30 tys. klientów. Tym samym pobiliście całoroczny plan zakładający 120 tys. nowych klientów. Ten trend jest do utrzymania w dłuższym terminie, a może będziecie chcieli podwyższyć plany w przyszłości?

Nie chcę sobie nawet wyobrażać, że kwartalnie jesteśmy w stanie zejść poniżej 30 tys. nowych klientów. Uważam, że nasza strategia i model biznesowy są bardzo efektywne. Oferta zarówno na poziomie kontraktów CFD, jak i akcji i ETF-ów jest świetna, a technologia, którą dostarczamy naszym klientom, jest na najwyższym poziomie. Należy też podkreślić, że bardzo ambitnie podchodzimy do biznesu, mamy ambitne plany, zarówno jeśli chodzi o technologię, jak i plany produktowe. 30–40 tys. nowych klientów kwartalnie to bardzo dobry wynik, natomiast chcielibyśmy osiągać coraz lepsze wyniki i jestem przekonany, że nasze plany technologiczno-produktowe nam na to pozwolą.

W III kwartale widzieliśmy też nieco wyższe koszty. Czego można się spodziewać po IV kwartale?

Mówiąc o kosztach, mówimy przede wszystkim o kosztach marketingowych. Chcemy być jednym z największych brokerów na świecie, więc te koszty muszą być wysokie. Jeśli chodzi o IV kwartał, to w ostatnim tygodniu września rozpoczęliśmy bardzo intensywną, globalną kampanię marketingową. Trzeba się więc liczyć z tym, że koszty marketingowe w IV kwartale będą wyższe niż w III.

Działania marketingowe będą nakierowane przede wszystkim na promocję XTB na rynkach, na których ostatnio się pojawiliście?

Prowadzimy podobną kampanię marketingową w każdym kraju, w którym jesteśmy. Tradycyjnie opiera się ona na podobnych założeniach. Jest to więc kampania brandingowa, a z drugiej strony – produktowa, która skupia się na promowaniu CFD i bezprowizyjnego inwestowania w akcje i fundusze ETF. Oczywiście prowadzimy też kampanie edukacyjne w każdym kraju, w którym jesteśmy. Niezależnie więc, o którym kraju mówimy, strategie są bardzo podobne.

A czy myślicie też o nowej kampanii marketingowej?

Kampanie z założenia będą opierały się na elementach, o których wspomniałem. Z punktu widzenia kampanii brandingowej wiele się nie zmieni, bo naszym ambasadorem pozostaje Jose Mourinho. Z punktu widzenia kampanii produktowych czy technologicznych to oczywiście, jeśli wprowadzimy nowe rozwiązania, na pewno kampanie marketingowe będą ich dotyczyły. Nie chcę jednak w tym aspekcie zbyt wiele zdradzać.

Czy i ewentualnie kiedy można się spodziewać nowości w zakresie produktów lub technologii?

Zawsze można się po nas spodziewać czegoś nowego. Nasze zespół IT w tej chwili składa się z około 200 programistów. Nie ma więc możliwości, aby zmiany nie pojawiały się z miesiąca na miesiąc. Aby one były jednak naprawdę zauważalne, potrzeba czasu. Jestem przekonany, że to, co będziemy oferować za kilka miesięcy, będzie się wyraźnie różnić od tego, co oferujemy dzisiaj. Mówiąc krótko: nasi obecni i przyszli klienci mogą się spodziewać dużych zmian.

A co dzieje się na rynkach, na które weszliście niedawno, czyli w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i RPA?

W ZEA trzy–cztery tygodnie po otrzymaniu licencji rozpoczęliśmy biznes. Prowadzimy też kampanie marketingowe. Wiadomo jednak, że aby biznes ten zaczął przynosić jakieś wymierne korzyści, musimy poczekać sześć, a nawet 12 miesięcy. Musimy zbudować markę na lokalnym rynku. Bardzo jednak mocno wierzę w ten rynek i przykładamy do niego dużą wagę. Potencjał samych Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale także całej Zatoki Perskiej, jest bardzo duży. Ze wzrostu na obecnym etapie jesteśmy jednak bardzo zadowoleni. Jeśli zaś chodzi o RPA, to pomimo że otrzymaliśmy tam licencję, stwierdziliśmy, że chcielibyśmy rozpocząć tam działalność w drugiej połowie 2022 r. To nie jest tak, że nie chcemy tego zrobić wcześniej. Określiliśmy jednak sobie pewne cele, zarówno technologiczne, jak i produktowe, i uważamy, że z punktu widzenia generowania wartości dodanej dla firmy te projekty o charakterze technologiczno-produktowym przyniosą nam w tej chwili więcej korzyści. Jest to więc kwestia priorytetów, a nie tego, że nie chcemy działać w RPA.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.