REKLAMA
REKLAMA

Analizy

#WykresDnia: Do Japonii wróciła deflacja

Wskaźnik CPI Kraju Kwitnącej Wiśni wyniósł w kwietniu -0,2 proc.
Foto: Bloomberg
Foto: pbs.twimg.com

Bank Japonii pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie -0,1 proc. Inflacja CPI wyniosła -0,2 proc. – zarówno miesiąc do miesiąca, jak i rok do roku. Poprzedni raz wskaźnik CPI w Japonii wszedł w obszar negatywny na początku 2017 roku. Największy spadek w tamtym okresie wyniósł -0,5 proc. - przypomina portal fxmag.pl. Najniższy poziom wskaźnika CPI w historii Japonii zanotowany był we wrześniu 2009 roku i wyniósł -2,4 proc.

Japoński bank centralny przygotowuje szczegóły nowego programu pożyczek mających na celu zwiększenie akcji kredytowej dla małych i średnich firm dotkniętych pandemią koronawirusa. Odłoży 75 bln jenów na nowy program pożyczkowy w celu zwalczania wpływu koronawirusa i przedłuży termin programu do marca 2021 r. Z komunikatu po posiedzeniu wynika, że nie zawaha się w zakresie dalszego luzowania, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Po informacjach o decyzji BoJ i poziomie inflacji umacniał się jen. Pytanie, jak zachowa się tokijska giełda. Podczas czwartkowej sesji rosła na fali oczekiwań, że na specjalnie zwołanym posiedzeniu Banku Japonii podjęte zostaną decyzje o dalszym poluzowaniu polityki monetarnej. Pomagały też informacje o kolejnym pakiecie wsparcia ze strony tamtejszych władz – 50 mld jenów zostanie skierowane do sektora prywatnego. Już jednak w piątek Nikkei225 zanotował spadek o 0,8 proc. pomimo otwarcia na sporym plusie (1,75 proc.).

Jak pisaliśmy, w kwietniu Bank Japonii zniósł limit zakupów obligacji rządowych, który wynosił dotychczas 80 bln jenów (747 mld dolarów) rocznie. Utrzymał jednak w mocy wytyczne mówiące, że program QE ma utrzymywać rentowność japońskich obligacji dziesięcioletnich na poziomie zbliżonym do zera. ps

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA