Analizy

Firmy z GPW coraz częściej emitują akcje

Pandemia pokazała, że status spółki publicznej, mającej stosunkowo łatwy i szybki dostęp do szerokiego grona inwestorów, ma swoją wartość.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Jak trwoga to do... rynku kapitałowego. Pierwszą i największą firmą, która zwróciła się do inwestorów o wsparcie, było CCC. Pozyskało z emisji ponad 500 mln zł, które pomoże grupie przetrwać czas ograniczeń pandemicznych.

Jest ryzyko, jest dyskonto

Emisje planują m.in. Selvita (na inwestycje i przejęcia), XTPL (na finansowanie dalszej działalności), Mabion (potrzebuje środków na działalność w obliczu przedłużającego się wprowadzania produktu na rynek) czy Inventionmed (na nowe projekty). Prezes AmRestu, pytany, czy spółka rozważa podniesienie kapitału, odpowiedział, że to temat, który musiałby zostać przedyskutowany przez radę dyrektorów, i jest pewien, że rozważa ona „wszystkie działania, jakie będą potrzebne". Akcjonariusze Atala mają zadecydować o kapitale docelowym, choć być może spółka nie skorzysta z niego, tak jak z poprzedniego uprawnienia. Kapitał docelowy chce też uchwalić Biomed Lublin. Pozbud robi emisję w związku z przejmowaniem firmy Agnes. Prace nad prospektem wznowił Polwax, który potrzebuje pieniędzy na spłatę części kredytu i na sfinansowanie inwestycji. Emisję przeprowadził już Brand24, odczuwający problemy z powodu pandemii.

– Dla części spółek zamrożenie gospodarki przyniosło nagłą utratę prawie całości przychodów, trudno tak funkcjonować. Wiele z tych firm wdrożyło restrukturyzację, porozumiało się z bankami finansującymi i kontrahentami i korzysta z dostępnych programów pomocowych. Realizujemy oferty i prowadzimy wiele dyskusji z klientami na temat potencjalnych emisji akcji i transakcji typu ABB, które mogłyby równolegle wspierać te działania – przyznaje Bartosz Kędzia, dyrektor w BM mBanku. Dodaje, że zainteresowanie nimi jest wzmożone, jednak jest ich mniej niż rynek początkowo spodziewał się o tej porze. – Więcej ofert o charakterze restrukturyzacyjnym możemy oczekiwać, jeśli okres zamknięcia gospodarki będzie się przedłużał. Należy też pamiętać, że w tego typu transakcjach inwestorzy oczekują istotnego dyskonta w stosunku do giełdowej wyceny, które musi im zrekompensować podwyższone ryzyko inwestycyjne – zaznacza Kędzia. Dodaje, że w BM mBanku obserwowana jest też nadal duża aktywność wśród inwestorów, zarówno finansowych, jak i strategicznych, przyglądających się notowanym spółkom pod kątem inwestycji lub ich przejęcia z uwagi na istotnie niższe wyceny. Broker pracuje nad kilkoma transakcjami tego typu.

Foto: GG Parkiet

BM PKO BP było globalnym koordynatorem w sprzedaży akcji CCC i XTB. – Sukces obu ofert o odmiennym charakterze dowodzi ożywienia w tym oknie transakcyjnym. Do tego dochodzi jeszcze zapowiadana oferta Mabionu, co wskazuje na dużą aktywność emitentów i inwestorów w tym kwartale – mówi Jan Rekowski, dyrektor w BM PKO BP.

Foto: GG Parkiet

TFI od dawna borykają się z dużymi umorzeniami, a w ostatnich miesiącach były szczególnie duże. Jaki jest potencjał inwestorów do obejmowania akcji? – Emisja CCC pokazała, że nawet w trudnym okresie i w przypadku spółki z problemami znajdzie się duży kapitał. W tym przypadku kluczem do sukcesu była atrakcyjna cena. Fundusze zagraniczne i OFE nie mają problemów z odpływem inwestorów, zresztą także polskie fundusze akcyjne ostatnio zyskują uczestników. Wiele instytucji obecną sytuację postrzega jako okazję do zakupów po lepszych cenach – ocenia Seweryn Masalski, zarządzający w MM Prime TFI.

Zdaniem Bartosza Pawlaka, zarządzającego w Baltic TFI, ostatnie transakcje pokazują potencjał do obejmowania akcji spółek, które będą się rozwijać w długim terminie. – Inwestorzy na pewno będą bardziej selektywni, jednak firmy o mocnej pozycji fundamentalnej, niskim zadłużeniu i mające przewagi konkurencyjne powinny cieszyć się zainteresowaniem. W nadal niepewnym otoczeniu makroekonomicznym można oczekiwać jednak zwiększonego dyskonta przy transakcjach typu IPO czy SPO – dodaje Pawlak.

Które branże mają szanse?

– Jedynie branże telekomunikacyjna i gamingowa obroniły przedkryzysowe wyceny, ale wszystkie większe podmioty tego typu są już na GPW. W pozostałych sektorach gospodarki nie spodziewamy się, aby akcjonariusze zdrowych spółek chętnie wystawiali akcje do sprzedaży, bo potencjalne wpływy z oferty mogą ich rozczarować. Co innego z emisjami ratunkowymi, ale te rządzą się innymi prawami i często stanowią okazję dla nowych akcjonariuszy – zaznacza Piotr Święcik, dyrektor w BM Pekao.

– Wydaje się, że branżą, która jest beneficjentem obecnej sytuacji makroekonomicznej, jest sektor gier oraz szeroko pojęty sektor biotechnologiczny i właśnie w tych sektorach upatrywałbym szans na mniejsze debiuty rynkowe – mówi Pawlak.

Zdaniem Rekowskiego zainteresować inwestorów w ramach IPO mogą producenci gier (wysokie wyceny spółek notowanych na rynku i brak podaży akcji, więc nowy emitent mógłby stanowić ciekawą okazję na doważenie portfela w sektorze) i branża telekomunkacyjna (przedstawiciele sektora na GPW nie zostali poszkodowani przez pandemię i ich wyceny są takie jak te sprzed pandemii, dodatkowo to stabilny sektor, wypłacający dywidendy, które stanowią dodatkowy dopływ gotówki). Zalicza do tego grona też sektor e-commerce (na GPW nie ma bezpośredniej ekspozycji na takie firmy, pośrednią dają tylko np. LPP lub CCC, ale obciążone są wynikami segmentu sklepów stacjonarnych).

– Także szeroko pojęty sektor IT powinien znaleźć chętnych do objęcia emisji. Spółki z innych branż będą musiały obniżyć ceny nowych akcji, więc w większości prawdopodobnie wstrzymają się z wyjściem na rynek – ocenia Masalski.

Powiązane artykuły