REKLAMA
REKLAMA

Akademia inwestycyjna

Aplikacje mobilne przydają się przy zakupie polis i wypłacie odszkodowań

Telematyka, czyli monitorowanie stylu jazdy kierowcy w zamian za niższą składkę, sprzedaż polis przez smartfona, w bankomatach i polisomatach, wykorzystywanie telefonów do zdalnej likwidacji szkód to tylko kilka przykładów zastosowania nowych technologii przez branżę ubezpieczeniową.

Rzeczoznawca nie musi już osobiście oglądać samochodu po wypadku. zdjęcia zniszczonego auta poszkodowany może zrobić smartfonem i przesłać poprzez aplikację mobilną.

Foto: Archiwum

Pojawia się coraz więcej nowatorskich rozwiązań, które ułatwiają życie towarzystwom ubezpieczeniowym, pośrednikom i klientom. Pozwalają one nie tylko łatwiej i szybciej kupić polisę, ale także zaoszczędzić na składce czy sprawnie wypłacić odszkodowanie. Towarzystwa ostrożnie wprowadzają nowości, ale wszystkie deklarują, że przed nowoczesnymi technologiami uciec się nie da.

Światowym laboratorium innowacji technologicznych w ubezpieczeniach są Chiny. Dzięki ogromnej liczbie użytkowników urządzeń mobilnych oraz sprzyjającemu otoczeniu prawnemu tamtejsze firmy asekuracyjne mogą szybko testować nowe rozwiązania i wprowadzać je na rynek. Wykorzystują też dane o klientach do robienia analiz, na podstawie których oferowana jest ochrona ubezpieczeniowa dopasowana do potrzeb.

Pozwól się śledzić

Polska pozostaje daleko w tyle za Chinami, ale i nasi ubezpieczyciele coraz częściej wprowadzają nowe rozwiązania.

W polisach OC na znaczeniu zyskuje telematyka; chodzi o poddanie się przez kierowcę elektronicznemu monitoringowi stylu jazdy w zamian za niższą składkę. Rozwiązanie to jest bardzo popularne we Włoszech, gdzie komunikacyjne ubezpieczenie OC jest bardzo drogie; już 5 mln osób w tym kraju pozwoliło się śledzić, licząc na niższe składki.

W Polsce polisy OC – na tle innych państw europejskich – są tanie, ale rozwiązania telematyczne także zyskują na popularności. Jako pierwszy wprowadził je startup YU!, który w 2017 r. rozpoczął sprzedaż polis OC pod własną marką, a ryzyko ubezpieczeniowe wzięła na siebie Ergo Hestia.

Kolejnym ubezpieczycielem korzystającym z telematyki jest Link4, który współpracuje z dostawcą nawigacji NaviExpert. Kierowcy, którzy mają OC wykupione u tego ubezpieczyciela, mogą odzyskać do 30 proc. wpłaconej składki, o ile jeżdżą bezpiecznie.

Teraz do wprowadzenia rozwiązania telematycznego przymierza się PZU. Jego system PZU GO automatycznie wezwie pomoc w razie kolizji czy wypadku. Beacon używany do monitoringu jest samowystarczalny i działa przez trzy lata. Obecnie trwa program pilotażowy; kilkudziesięciu pracowników PZU testuje urządzenie w swoich samochodach. System pozwoli na monitoring jazdy kierowców i premiowanie tych, którzy jeżdżą bezpiecznie, z tym że klient będzie musiał sam zadecydować, że chce z takiej opcji skorzystać.

Polisa z automatu

Towarzystwa poszukują też nowych sposobów sprzedaży polis. Ubezpieczenie można kupić np. w bankomacie. TU Europa sprzedaje polisy w urządzeniach Euronetu i Planet Cash. Z kolei Link4 zainstalował polisomat (jest to maszyna podobna do bankomatu), za pomocą którego oferuje polisy turystyczne. Urządzenie działa na lotnisku w podwarszawskim Modlinie.

Uniqa współpracuje ze SkyCash, popularną aplikacją do płacenia za parkowanie i do kupowania w smartfonie biletów komunikacji miejskiej. Dzięki tej współpracy można kupić polisę działającą tylko w podróży albo w czasie parkowania samochodu.

– Wierzymy, że kanał internetowy i sprzedaży mobilnej uzyska istotny udział w sprzedaży ubezpieczeń masowych – tłumaczy Bartosz Słupski, dyrektor Departamentu Sprzedaży – Kanały Alternatywne w firmie Uniqa. – Ze względu na specyfikę ubezpieczeń, aplikacje tworzone przez samych ubezpieczycieli nie cieszą się popularnością. Stąd strategiczne alianse z partnerami, którzy pomogą w dotarciu z ofertą ubezpieczeniową. I to przede wszystkim takimi, którzy mają aktywną bazę klientów oraz znaną markę.

Nowatorskie rozwiązanie zostało wprowadzone przez TU Europa. Aplikacja mobilna Screenity pozwala wykupić ubezpieczenie wyświetlacza telefonu. Sprzedaż polisy jest poprzedzona badaniem wyświetlacza, żeby sprawdzić, czy szybka nie jest uszkodzona. Weryfikacja odbywa się automatycznie z wykorzystaniem rozwiązania IT.

Nowym kanałem sprzedaży polis stają się media społecznościowe. W zeszłym roku Allianz uruchomił na Facebooku bota (program internetowy), który za pośrednictwem czatu Messenger pozwala na szybki zakup polisy komunikacyjnej oraz turystycznej.

Polisy kilku towarzystw można kupić też w markecie ubezpieczeniowym Play Ubezpieczenia. Użytkownicy tej sieci mogą wybrać polisę, używając smartfona, a składka jest doliczana do rachunku za telefon.

Agent dobrze wyposażony

Coraz częściej towarzystwa automatyzują swoje działania. Klienci mogą tego nie widzieć, ale z pewnością odczują, bo na przykład usprawnia to obsługę.

– Proces likwidacji szkód jest bardzo złożony. Składa się na niego wiele czynności, z których większość jest niewidoczna dla klienta, lecz ma wielki udział w szybkim i przyjaznym załatwieniu sprawy – tłumaczy Dawid Korszeń, rzecznik prasowy Warty. Coraz powszechniejsza robotyzacja obejmuje takie obszary, jak transfer danych między systemami bez konieczności budowania złożonych interfejsów czy pobieranie danych z wielu źródeł w krótkim czasie, filtrowanie ich, a następnie wykorzystanie w procesach sprzedaży czy likwidacji szkód. Często technologie, które ostatecznie ułatwiają życie klientom, wykorzystywane są nie przez nich samych, ale przez pośredników sprzedających polisy. Prudential używa aplikacji sprzedażowej na tablety, w które wyposaża swoich przedstawicieli.

– Aplikacja została pomyślana jako narzędzie, które ma pokazać klientowi jego ewentualne potrzeby ubezpieczeniowe oraz szybko sprawdzić, czy dany produkt jest odpowiedni – tłumaczy Damian Ziąber, rzecznik prasowy towarzystwa. – Na dotykowym ekranie pojawiają się grafiki pokazujące kluczowe obszary życia człowieka, takie jak: konieczność opieki i utrzymania dzieci, ochrona swoich finansów na wypadek zachorowania czy przyszłe potrzeby na emeryturze. Klient może sam dopasować ubezpieczenie do swoich potrzeb.

Płatności bezgotówkowe

W branży ubezpieczeniowej wciąż mało rozpowszechnione są płatności bezgotówkowe. To skutek tego, że większość polis sprzedawana jest przez multiagentów współpracujących z wieloma ubezpieczycielami; rodzi to problemy z późniejszymi rozliczeniami. Tutaj z pomocą pośrednikom przychodzą nowe technologie. Firma Bacca przygotowała platformę opartą na zintegrowanych płatnościach bezgotówkowych. Umożliwia ona agentom przyjmowanie płatności za dowolną polisę dowolnego towarzystwa. Bacca zapewnia kompleksowe rozliczenie transakcji.

Do ubezpieczeń trafił też blockchain. Technologia ta pozwala na cyfryzację praktycznie wszystkich informacji przy wysokim poziomie bezpieczeństwa. Klient może podpisać umowę cyfrowo, wykorzystując w tym celu na przykład transakcję kartą płatniczą; zaszyfrowany dokument trafi do publicznego blockchainu, co umożliwi odczytywanie warunków umowy w dowolnym momencie.

Rozwiązania telematyczne, polisy z bankomatu...

W ostatnim czasie branża ubezpieczeniowa wprowadziła sporo nowości, które mają pomóc w dystrybucji polis albo ułatwić likwidację szkód. Coraz więcej towarzystw oferuje aplikacje mobilne do likwidacji szkód. Sprzedaż polis prowadzona jest nie tylko telefonicznie i w serwisach internetowych ubezpieczycieli, ale też przez Facebooka, w bankomatach i polisomatach. Nierzadko polisy są proponowane przy okazji sprzedaży innych produktów. Towarzystwa wprowadzają też rozwiązania telematyczne, czyli monitoring stylu jazdy kierowców; osoby jeżdżące bezpiecznie mogą dzięki temu płacić mniej za komunikacyjne OC.

Łatwiejsza likwidacja szkody

Coraz częściej towarzystwa ubezpieczeniowe umożliwiają klientom zgłoszenie szkody bez konieczności używania papierowych formularzy i wychodzenia z domu. Zdjęcia zniszczonego samochodu czy uszkodzonych przedmiotów można przesłać przez aplikacje mobilne. Wtedy niepotrzebne jest robienie oględzin przez rzeczoznawcę, a nawet przeprowadzanie wideoinspekcji.

Klienci coraz chętniej zgłaszają szkody online. W Warcie robi to już co czwarty poszkodowany. Oględziny szkód za pomocą zdjęć robionych przez klientów smartfonami sprawdziły się np. po ubiegłorocznych nawałnicach.

Aplikację mobilną do likwidacji szkód wykorzystuje Uniqa. Umożliwia ona klientowi przesłanie w czasie rzeczywistym zdjęć pokazujących uszkodzone mienie. Dzięki tej aplikacji pracownik towarzystwa może zdalnie obejrzeć szkodę za pośrednictwem smartfona klienta. Nie musi przyjeżdżać na miejsce. Dotyczy to zarówno szkód komunikacyjnych, jak i na przykład mieszkaniowych. Takie rozwiązanie znacznie skraca czas potrzebny na wydanie decyzji dotyczącej szkody, a dodatkowo zapewnia szybszą obsługę poszkodowanych. Aplikacja do zdalnych oględzin dobrze sprawdza się także we współpracy z serwisami naprawczymi, zarówno przy ocenie uszkodzeń samochodu, jak i przy weryfikacji dodatkowych uszkodzeń ujawnionych w trakcie naprawy.

PZU uruchomiło wideoinspekcję jako alternatywę dla oględzin pojazdu w terenie. Pracownik PZU wysyła klientowi SMS z linkiem, za pośrednictwem którego zostanie nawiązane połączenie wideo. W czasie takiego kontaktu pracownik ubezpieczyciela widzi online wszystko, co klient mu pokazuje, korzystając ze swojego telefonu. Dodatkowo w trakcie takiego połączenia przedstawiciel PZU może w każdej chwili zrobić zdjęcia aparatem klienta.

Mobilną likwidację szkody komunikacyjnej oferuje także Warta. Działa to w ten sposób, że każdy przesłany przez klienta dokument, zdjęcie czy film są automatycznie umieszczane w elektronicznej teczce szkodowej klienta; sam zainteresowany może na bieżąco śledzić proces likwidacji.

Aplikacja Warty daje też możliwość samodzielnego wyliczenia wysokości odszkodowania za samochód zniszczony w wyniku wypadku czy stłuczki. Żeby oszacować kwotę, należy wskazać na schemacie samochodu elementy wymagające naprawy oraz stopień ich uszkodzenia. Po zaakceptowaniu przez klienta kwoty odszkodowania pieniądze mogą trafić na jego konto nawet tego samego dnia.

Warta oferuje też możliwość zgłaszania szkód przez Facebook Messengera. Około 70 proc. pytań klientów jest obsługiwanych przez bota.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA