Reklama

Jen może znów znaleźć się na ustach całego rynku

W ubiegłym tygodniu zwracaliśmy uwagę na zachowanie japońskiego jena. Ten bowiem skorzystał ze sprzyjających warunków rynkowych i oddalił się nieco od szczytów. Przypomnijmy, że te w przypadku USD/JPY wypadły blisko poziomu 152. Pogorszenie nastrojów rynkowych, a także polityka pieniężna prowadzona przez Rezerwę Federalną oraz Bank Japonii nie wykluczają, że wrócimy znów w okolice tych rejonów, a może nawet zostaną one pobite. Para USD/JPY powróciła bowiem do wzrostu.
Jen może znów znaleźć się na ustach całego rynku

Foto: Adobestock

– Notowania USD/JPY potwierdziły w zeszłym tygodniu znaczenie linii trendu wzrostowego opartej na minimach z maja i sierpnia, co może zapowiadać kolejną falę zwyżek na tej parze. Wprawdzie inflacja CPI w Japonii bije rekordy, ale szef Banku Japonii zbagatelizował ten fakt, a nowe informacje na temat sytuacji pandemicznej w Chinach mogą stanowić argument dla podtrzymania gołębiego nastawienia wśród decydentów – wskazuje Marek Rogalski, analityk walutowy DM BOŚ.

Jen cały czas płaci wysoką cenę za gołębią postawę Banku Japonii. Być może nie byłaby ona aż tak wielkim problemem, gdyby nie fakt, że wiele banków centralnych, z Rezerwą Federalną na czele już jakiś czas temu zmieniło front i przeszło do bardziej jastrzębich działań. Bank Japonii uparcie trzyma się jednak swojego stanowiska. Powiedzieć zresztą, że jen mocno cierpi przez japoński bank centralny to tak naprawdę nic nie powiedzieć. Od początku roku stracił on w stosunku do dolara ponad 20 proc. Dla porównania złoty, który w tym roku zaliczył historyczną słabość względem „zielonego”, obecnie jest „jedynie” 13 proc. słabszy niż na początku tego roku.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama