Reklama

Wysokie nakłady na offshore nie sprzyjają wycenie Polenergii

Wysokie koszty związane z morskimi farmami wiatrowymi, a także związane z nimi ryzyka finansowe nie czynią z Polenergii w oczach analityka DM BOŚ atrakcyjnej spółki do inwestowania.

Publikacja: 25.11.2025 10:35

Wysokie nakłady na offshore nie sprzyjają wycenie Polenergii

Foto: Adobestock

DM BOŚ rozpoczyna pokrycie Polenergii z wyceną 45,5 zł na akcję i rekomendacjami. Jedna z nich wskazuje na sprzedaż akcji. 

Morskie farmy przerosną Polenergię?

W rekomendacji Łukasza Prokopiuka DM BOŚ poświęconej Polenergii czytamy, że spółka jest w trakcie budowy segmentu morskiego i ruszyła z projektami Bałtyk 2 i Bałtyk 3 w równym partnerstwie z Equinorem. – Chociaż z perspektywy długoterminowej projekty mogą wyglądać solidnie, to uważamy, że w krótkim okresie dla większości akcjonariuszy mniejszościowych będą prawdopodobnie nieakceptowalne ze względu na ich bardzo dużą skalę – podkreśla Prokopiuk.

Zauważa on, że udział spółki w nakładach na te projekty ma wynieść aż 13,5 mld zł w porównaniu do obecnej wartości rynkowej akcji Polenergii rzędu 4,5 mld zł. – Jeśli wszystko pójdzie dobrze, od 2028 r., po zakończeniu obu inwestycji, Spółka potroiłaby zdolność generowania skons. EBITDA z 0,6 mld zł do 1,8 mld zł, ale jednocześnie jej dług netto powinien wzrosnąć do gigantycznych rozmiarów ponad 12 mld zł – prognozuje. Wskazuje on, że projekty są co prawda zorganizowane w bezpieczny sposób i po 2028 r., jednak należy się spodziewać, że obniżanie tak wysokiego długu będzie powolnym i długotrwałym procesem. – Bardzo duże nakłady inwestycyjne i wysoka dźwignia w połączeniu z długą perspektywą poprawy EBITDA są głównym przedmiotem naszych obaw i znacząco obciążają wycenę Polenergii. Ponadto dostrzegamy szereg ryzyk związanych z projektami, które akcjonariusze mniejszościowi mogą uznać za krytyczne – podkreśla Prokopiuk.

Wycena spółki DM BOŚ prawie w całości opiera się na założeniach dla projektów morskich farm wiatrowych. – Wielka skala tych przedsięwzięć sprawia, że jest ona szczególnie wrażliwa na szacunki dotyczące morskich farm wiatrowych, a pozostałe czynniki niezwiązane z tymi projektami tracą na znaczeniu. Być może inwestorzy będą musieli uzbroić się w cierpliwość i czekać 3 lata, by się przekonać, czy te inwestycje faktycznie przyniosą oczekiwane rezultaty (i czy nasza wycena jest sensowna czy nie) – tłumaczy.

Analityk wskazuje także na ryzyka. – Projekty na taką skalę jak Bałtyk 2 i 3 rzadko są realizowane i kończone zgodnie z początkowym harmonogramem. Nie powinno zatem nikogo zaskoczyć, jeśli opóźnienie wywołałoby negatywne skutki dla wyceny i mogłoby niekorzystnie wpłynąć na kurs akcji Polenergii – pisze analityk.

Reklama
Reklama

Ryzyko gorszych wyników 

Uważa on, że w ciągu najbliższych 2 lat Polenergia będzie prawdopodobnie notowana przy bardzo wysokich mnożnikach. Jego zdaniem w latach 2026-27 EBITDA spółki pozostanie relatywnie niska, poniżej 550 mln zł (takie są oczekiwania w 2025 r.). Jednocześnie łączny dług netto spółki będzie się stopniowo akumulował i podwyższał poziom większości mnożników. – Sądzimy, że zaangażowanie Polenergii w projekty morskie może niekorzystnie ograniczyć inwestycje w już istniejące segmenty, w szczególności myślimy tutaj o lądowych farmach wiatrowych i fotowoltaice – czytamy w rekomendacji.

Analityk wskazuje na ryzyko związane z polskim rynkiem OZE. – Mało że na polskim rynku energii w związku z coraz szybszym rozwojem OZE rośnie konkurencja, to jeszcze sektor aktywów węglowych (rynek mocy i usługi bilansujące) dostaje mocne wsparcie regulacyjne, co z kolei może spowolnić proces zamykania nierentownych jednostek. Uważamy, że warunki makroekonomiczne stwarzają ryzyko dla segmentu farm lądowych i fotowoltaiki Spółki w dłuższym okresie – czytamy.

Jak podkreśla analityk, na GPW można znaleźć atrakcyjniejsze spółki energetyczne niż Polenergia. – Sektor energii na GPW wygląda atrakcyjnie dla akcjonariuszy mniejszościowych, biorąc pod uwagę dobre perspektywy dla dystrybucji, oczekiwany napływ preferencyjnych kredytów z KPO i rosnące wsparcie regulacyjne; jednak w przypadku Polenergii pozytywny wpływ tych 3 czynników jest mocno ograniczony – wskazuje.

Jest także obawa dotycząca przyszłości projektu Bałtyk 1. – Na razie zarząd spółki nie wydał żadnej decyzji odnośnie do projektu Bałtyk 1. Można oczekiwać, że ta inwestycja – jak już ruszy – będzie kosztować tyle, co projekty Bałtyk 2 i Bałtyk 3 łącznie. Niepewność dotycząca tego projektu jest oczywistym czynnikiem ryzyka z punktu widzenia akcjonariuszy mniejszościowych. Naszym zdaniem każda decyzja o rozpoczęciu tego projektu zbyt wcześnie byłaby odebrana negatywnie – podkreśla Prokopiuk.

Technologie
One More Level już na giełdzie. Kto następny?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Technologie
Telekomunikacyjne strategie na zakładkę
Technologie
Creotech Quantum publikuje prospekt. Co zrobić żeby mieć akcje nowej spółki?
Technologie
Emplocity szykuje strategię
Technologie
Orange Polska zaczyna opływać w gotówkę. Zarząd podnosi cele
Technologie
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama