Na 22,9 zł wyceniane są w poniedziałek przed południem akcje Asbisu. To tyle samo co na piątkowym zamknięciu. Rynek spokojnie zareagował na informację o podniesieniu prognoz – było ono przez spółkę już sygnalizowane. Po wynikach za III kwartał widać było, że grupa w 2022 r. wypracuje wyższe zyski i przychody niż pierwotnie zapowiadała.
Majowa prognoza zakłada osiągnięcie pomiędzy 2,2 mld USD a 2,4 mld USD przychodów oraz pomiędzy 48 mln USD a 52 mln USD zysku netto. Według zaktualizowanych planów ma to być odpowiednio 2,6-2,8 mld USD oraz 70-74 mln USD.
To oznacza, że spółka zamierza osiągnąć przychody wyższe o prawie 17 proc. oraz zysk netto wyższy o 42,3 proc. od górnych zakresów pierwotnej prognozy.
Czytaj więcej
Po wynikach za trzeci kwartał grupa jest przekonana, że zrealizuje całoroczne plany. Wkrótce może podać nowe.
Prezes grupy Asbis, Serhei Kostevitch podkreśla że od dawna jej celem jest wypracowanie wyższej zyskowności, a nie tylko wyższych przychodów.
- Po bardzo trudnym początku roku i wybuchu wojny w Ukrainie bardzo szybko zaktywizowaliśmy inne rynki, które do tej pory nie były dla nas priorytetowe. Tym samym wzrostowe kraje centralnej Azji, z Kazachstanem na czele, oraz kraje Bliskiego Wschodu, stały się naszymi wiodącymi rynkami. Mamy dalsze plany rozwoju, nie tylko terytorialnego, ale też produktowego oraz dywersyfikacji naszej działalności, o których będziemy informować rynek w niedalekiej przyszłości - zapowiedział Kostevitch.
Asbis wskazuje, że podwyższenie prognozy wynika ze wspominanego już wzrostu sprzedaży wyżej marżowych produktów i rozwiązań IT oraz wzrostu sprzedaży na rynkach niezaangażowanych w wojnę, ale również wyższej niż zakładano sprzedaży na Ukrainie, wyższych niż zakładano niedoborów na rynku w II połowie 2022 r. (skutkujących wyższymi cenami) oraz lepszych marż i niższych niż przewidywano kosztów operacyjnych.