Qumak-Sekom zbuduje własne centrum przetwarzania (data center) w Krakowie. – Rozmawiamy na temat zakupu gruntu w Parku Technologicznym na Zakrzówku, którego częścią jest specjalna strefa ekonomiczna. W rozmowach uczestniczą również przedstawiciele Uniwersytetu Jagiellońskiego, AGH oraz Urzędu Miasta w Krakowie. Chcemy, żeby miasto i uczelnie wsparły nas w realizacji projektu, który będzie miał istotne znaczenie dla wizerunku całego regionu – mówi Paweł Jaguś, prezes spółki.
[srodtytul]Budżet będzie spory[/srodtytul]
Spodziewa się, że negocjacje w sprawie zakupu działki uda się sfinalizować jesienią. Przez kolejnych kilka miesięcy będą trwały prace projektowe i zdobywanie niezbędnych zezwoleń. Pierwsza łopata na budowie zostanie wbita wiosną 2011 r. – Chcemy, żeby obiekt został oddany do użytku na przełomie 2012 i 2013 roku – zapowiada prezes.
Szacuje budżet inwestycji na około 70 mln zł. – Połowę wydatków pokryjemy ze środków własnych. Na resztę będziemy musieli zaciągnąć kredyt. Alternatywą jest emisja akcji. To, który wariant wybierzemy, rozstrzygnie się jeszcze w tym roku – mówi Jaguś. Znaczna część inwestycji zostanie zrealizowana z wykorzystaniem własnych zasobów. Qumak-Sekom zbudował już kilka podobnych obiektów, m.in. dla Onet.pl. Na bazie data center giełdowa spółka chce świadczyć usługi outsourcingu IT. Część powierzchni będą mogły wynająć zewnętrzne firmy.
[srodtytul]Zakupów nie będzie[/srodtytul]
W związku z budową data center Qumak-Sekom zarzucił plany przejęć innych, dużych spółek z branży IT. Jesienią 2009 r. prowadził rozmowy w tej sprawie z Wolą Info. Po ich fiasku zarząd sygnalizował, że ma na oku inne cele.
– Nie prowadzimy obecnie żadnych rozmów o zakupach lub fuzjach i nie planujemy inicjowania takich w dającej się przewidzieć przyszłości. Nie rezygnujemy co prawda z takiej ścieżki rozwoju, ale nasze dotychczasowe doświadczenia nie są zbyt zachęcające. Nie czujemy jako zarząd parcia, żeby za wszelką cenę konsolidować rynek – wyjaśnia Jaguś.
[srodtytul]Silny efekt sezonowości[/srodtytul]
Zdradza, że w bieżącym roku efekt sezonowości wyników, charakterystyczny dla branży IT, w przypadku Qumaka-Sekomu będzie wyjątkowo silny. – Nasze obroty w I półroczu wyniosły 80 – 90 mln zł. To oznacza, że żeby zrobić co najmniej taką samą sprzedaż jak w 2009 r., a taki mamy cel, musimy mieć w II półroczu co najmniej 200 mln zł przychodów – wskazuje. Nie chce rozmawiać o planowanych zyskach. – Rynek jest trudny i marże spadają – mówi. W 2009 r. firma miała 14,3 mln zł zysku netto.