Orlen czeka z decyzjami na embargo

Gigant naftowy nie składa jednoznacznych deklaracji dotyczących przyszłości długoterminowych umów z Rosją. Twierdzi jednak, że naftoport w Gdańsku wystarczy, by zabezpieczyć dostawy na wypadek wprowadzenia embarga na ropę z Rosji. Debatują o nim politycy w UE.

Publikacja: 22.03.2022 05:00

Orlen czeka z decyzjami na embargo

Foto: materiały prasowe

W poniedziałek unijni ministrowie spraw zagranicznych i obrony rozmawiali o sankcjach obejmujących rosyjski sektor energetyczny. Jednym z głównych tematów było embargo na import ropy z Rosji.

Największy koncern naftowy w Polsce podkreśla, że jest gotowy na taką decyzje. Sam co prawda importuje ok. 50 proc. ropy z kierunku rosyjskiego i odbiera dostawy do naftoportu i ropociągiem w ramach umów długoterminowych, jednak nie podejmuje deklaracji, takich jak rynkowi konkurenci Shell czy BP. Te firmy zapowiedziały, że nie przedłużą długoterminowych umów na dostawy ropy z Rosji, które nadal obowiązują.

Orlen zaś będzie przyglądał się sytuacji i podejmie decyzje bliżej końca roku, kiedy wygasać będą pierwsze umowy na dostawy ropy z Rosnieftu.

Co z umowami z Rosjanami?

W tym roku kończą się umowy na dostawy ropy naftowej z Rosnieftu do Unipetrolu, czeskiej spółki Orlenu. Na początku przyszłego roku wygasa zaś umowa na dostawy ropy do Płocka na 3 mln ton. Jeszcze dłuższa jest umowa z Tatnieftem. Orlen wyjaśnia, że nie ma tytułu prawnego do zerwania umów długoterminowych na dostawy rosyjskiej ropy. Jest to możliwe tylko w przypadku nałożenia sankcji.

– Orlen będzie jednak analizował umowy z rosyjskimi kontrahentami. Ta z Rosnieftem wygasa na przełomie lat 2022 i 2023 – poinformował prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Pytany, czy umowa będzie wygaszona, wskazał, że trzeba poczekać na to, co stanie się w międzyczasie. – Nie przystąpiliśmy jeszcze do negocjacji – przyznał Obajtek.

Płocka spółka podkreśliła, że będzie realizować wytyczne wynikające z sankcji międzynarodowych.

– Uważnie obserwujemy sytuację na Ukrainie i jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz, również całkowite wstrzymanie dostaw z kierunku wschodniego. Biorąc pod uwagę logistykę, zaopatrzenie Orlenu w surowiec mogłoby odbywać się w 100 proc. drogą morską – zapewnia koncern, ucinając plotki, że sam nie jest logistycznie na to gotowy.

Co z umową z USA?

Orlen ma możliwości rezygnacji z ropy rosyjskiej zarówno pod względem technicznym, jak i handlowym. Analitycy podkreślają jednak, że ewentualne wcześniejsze zerwanie umów długoterminowych bez wprowadzenia embarga przez UE oznaczałoby jednak dodatkowe koszty. Co ważne, w tym miesiącu wygasa terminowa umowa Orlenu na dostawy ropy z USA rzędu 1 mln baryłek. Koncern nie komentuje przyszłości tej współpracy. Ma jednak możliwość zwiększenia dostaw z Arabii Saudyjskiej. – Alternatywą dla ropy rosyjskiej są inne mieszanki ropy o podobnych parametrach, aby zachować optymalny wsad do rafinerii. Jeśli chodzi o ropę z USA, to tych warunków nie spełnia, może być tylko jednym z elementów w strukturze dostaw, ale nie zastąpi ropy rosyjskiej. Alternatywą dla rosyjskich dostaw są chociażby surowce z Arabii Saudyjskiej, które są porównywalne gatunkowo – wskazuje Kamil Kliszcz, analityk DM mBanku. Dodaje, że już teraz w obliczu możliwości nałożenia embarga koncerny naftowe szukają możliwości zastąpienia ropy rosyjskiej innymi mieszankami. – Zapotrzebowanie będzie rosło. Rozwijane od dłuższego czasu relacje Orlenu z Saudyjczykami mogą pomóc te dodatkowe dostawy zapewnić – wskazuje analityk.

Surowce i paliwa
Giełdowe spółki chcą wydobywać więcej gazu ziemnego
Surowce i paliwa
Z zarządu Orlenu odwołano dwie osoby
Surowce i paliwa
Orlen rozwija działalność za Odrą
Surowce i paliwa
Minister mówi o JSW. Zarząd węglowej spółki zabiera głos
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Surowce i paliwa
Unimot stawia na dalszy rozwój biznesu fotowoltaicznego
Surowce i paliwa
Zarząd Orlenu zapowiada wzrost tegorocznych zysków i inwestycji