Obserwatorzy branży hutniczej tracą ważne źródło informacji, którym był publikowany co sześć miesięcy ranking Polskiej Unii Dystrybutorów Stali, ukazujący przychody, wynik netto oraz ilość sprzedanych wyrobów przez kilkadziesiąt przedsiębiorstw zrzeszonych w tej organizacji. PUDS nie planuje bowiem publikacji rankingu za I połowę 2009 r. Najbliższe zestawienie będzie obejmować cały rok i ukaże się na początku 2010 r. Dlaczego? – Zarząd PUDS podjął decyzję o rezygnacji z publikowania rankingu opartego na wynikach półrocznych ze względu na fakt, że były to w większości wyniki niezaudytowane, a więc nie do końca miarodajne – komentuje Robert Wojdyna, prezes organizacji i jednocześnie szef giełdowego Konsorcjum Stali.

[srodtytul]Bezpardonowa walka[/srodtytul]

Spółki niepubliczne nie mają obowiązku sporządzania raportów półrocznych ani weryfikowania wyników za ten okres przez biegłego. Rankingi śródroczne PUDS ukazały się w latach 2007–2008. Zestawienie tworzone było na podstawie danych (głównie sprzedaż w ujęciu wartościowym i ilościowym, wynik netto już rzadziej) dobrowolnie udostępnianych przez przedsiębiorstwa.

Wiadomo, że I połowa 2009 r. była dla dystrybutorów i przetwórców stali bardzo trudna – najwyraźniej firmy uznały, że nie warto ujawniać bardzo słabych wyników finansowych.Rankingi są cennym źródłem informacji dla obserwatorów branży – w 2008 r. można było się przekonać, jak duże zyski wielu dystrybutorów osiągnięte w I półroczu, w kolejnym gwałtownie stopniały.

Od jesieni 2008 r. popyt na stal drastycznie się zmniejszył, co pociągnęło za sobą spadek cen wyrobów, kłopoty firm z płynnością oraz falę upadłości. Od niedawna coraz głośniej słychać oskarżenia wobec silniejszych graczy o dumping – np. sprzedaż zbrojeń budowlanych po cenie niewiele wyższej od kosztu zakupu prętów żebrowanych do ich wytworzenia – byle tylko utrzymać kontakty handlowe.

[srodtytul]Doskwiera brak popytu[/srodtytul]

– Branża dystrybucji wyrobów hutniczych od początku roku notowała gorsze wyniki, co było widoczne także w statystyce bankructw. Najwięcej upadło producentów różnego rodzaju konstrukcji, zbrojeń, odlewów, ale ogłoszono też upadłość czterech dystrybutorów – mówi Grzegorz Hylewicz, zastępca dyrektora działu windykacji Euler Hermes, firmy zajmującej się ubezpieczaniem należności oraz windykacją. – Spadek cen stali w I półroczu był większy, niż sezonowe wahania w latach ubiegłych.

Z tego powodu dystrybutorzy zmuszeni byli przez pierwsze dwa kwartały sprzedawać towar, ponosząc nierzadko straty. Poprawa nastąpiła w czerwcu, jako efekt sezonowego ożywienia w budownictwie. Chwilowego, bo już pierwsze sygnały z lipca świadczą o tym, że znów będzie gorzej. Znając sytuację deweloperów, którzy dla zachowania płynności sprzedają coraz częściej grunty, ponosząc przy tym straty, nie spodziewamy się rozpoczynania przez nich większych inwestycji w najbliższym czasie – dodaje.

Branża od miesięcy wyczekuje na rozpoczęcie zapowiadanych inwestycji infrastrukturalnych. – Tu niepokój budzą kolejne cięcia funduszy na inwestycje na szczeblu centralnym i samorządowym. Wstrzymywa- na jest część przetargów, realizacja innych jest wydłużona. Rosną obawy o współfinansowanie przez krajowych partnerów programów wspólnotowych – mówi Hylewicz. – Spodziewamy się, że bieżący rok spora część dystrybutorów stali zakończy stratą – podsumowuje.