Wczorajsza kontynuacja walnego zgromadzenia z 19 lutego zakończyła się pokojowym obsadzeniem rady nadzorczej. Walczącym do niedawna obozom, skupionym wokół głównych akcjonariuszy – Sławomira Bajora (i jego spółki BSK Return) oraz Sławomira Pietrzaka (i jego spółki Pietrzak Holding) – udało się osiągnąć porozumienie w sporze o władzę nad producentem rur i konstrukcji ze stali.
[srodtytul]Równy rozkład sił w radzie[/srodtytul]
Nowa rada nadzorcza liczy pięciu członków. Dwa fotele otrzymały osoby rekomendowane przez obóz Pietrzaka: sam Sławomir Pietrzak oraz zasiadający w poprzednim składzie radca prawny Bogusław Leśnodorski. Do rady weszli również Sławomir Bajor, przewodniczący poprzednie go składu, oraz jego współpracownik Krzysztof Bilkiewicz.Strony podkreślają, że nie ma już mowy o frakcjach – dlatego piątym członkiem rady nadzorczej został wybrany wspólnie Daniel Ozon, członek zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
[srodtytul]Nowy prezes[/srodtytul]
Po ukonstytuowaniu się rada nadzorcza odwołała dotychczasowego prezesa Ryszarda Giemzę i powołała jako szefa Grzegorza Szymczyka, wiceprezesa Pietrzak Holding. Fotel wiceprezesa zachował Tadeusz Kaszowski.– Najważniejszym zadaniem jest teraz opracowanie i wdrożenie długoterminowej strategii dla Ferrum i stabilny wzrost wartości tej spółki. To najistotniejsze z punktu widzenia akcjonariuszy – deklaruje Szymczyk. Nie precyzuje, czy ustąpi z funkcji sprawowanej w Pietrzak Holding.
8 kwietnia rada nadzorcza producenta rur zbiera się ponownie. Zdaniem prezesa Szymczyka będzie to dobry moment na omówienie nowej strategii. Według wcześniejszych deklaracji, katowicka spółka miałaby m.in. zwiększyć sprzedaż rur w związku z planowanymi w najbliższych latach inwestycjami infrastrukturalnymi, zwiększyć sprzedaż profili dzięki wykorzystaniu sieci handlowej Pietrzak Holding, zredukować koszty zakupu wsadu i koszty operacyjne. Pod młotek miałyby iść zbędne nieruchomości, a wpływy ze sprzedaży miałyby umożliwić przejęcia.
[srodtytul]Jak Sławek ze Sławkiem[/srodtytul]
Walka o Ferrum trwała od wczesnej jesieni ubiegłego roku, kiedy w akcjonariacie pojawił się Pietrzak Holding. Chociaż główni akcjonariusze już wtedy deklarowali chęć współpracy, skończyło się na kilkumiesięcznej wyczerpującej i kosztownej walce o każdą akcję i wzajemnych zarzutach.
Do konfrontacji miało dojść na walnym zgromadzeniu 19 lutego. Wówczas się okazało, że niewielką przewagę miał Sławomir Bajor – inwestor nie zdecydował się jej jednak wykorzystać, zaproponował, by jeszcze raz usiąść do negocjacji i porozumieć się „jak Sławek ze Sławkiem”.
Katowicka firma opublikuje raport za 2009 rok w poniedziałek (nie było oddzielnego sprawozdania za IV kwartał). Po trzech kwartałach grupa – to także Zakład Konstrukcji Spawanych – miała 235 mln zł przychodów, 14,4 mln zł zysku operacyjnego i 8,2 mln zł zysku netto.