Reklama

Orlen i Lotos biorą na siebie koszty opłaty emisyjnej

Oba koncerny deklarują, że nie będą przerzucać na klientów opłaty emisyjnej. To może kosztować je razem około 0,8 mld zł rocznie. Przekonują, że zyski nie muszą z tego powodu spaść
KN Orlen, którego prezesem jest Daniel Obajtek (na zdjęciu), i Lotos, na czele którego stoi Mateusz

KN Orlen, którego prezesem jest Daniel Obajtek (na zdjęciu), i Lotos, na czele którego stoi Mateusz Bonca, liczą na pozyskanie dotacji z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu.

Foto: materiały prasowe

PKN Orlen i Grupa Lotos zgodnie deklarują, że nie będą przerzucać na kierowców tzw. opłaty emisyjnej, która ma być pobierana w wysokości 8 gr netto od sprzedaży detalicznej każdego litra oleju napędowego i benzyn. W efekcie to one pokryją związane z tym koszty. Pozyskane z opłaty pieniądze mają się przyczynić do ograniczenia zanieczyszczeń powietrza, w tym zwłaszcza smogu.

– Spodziewane wpływy z nowej opłaty zgodnie z projektem to około 1,7 mld zł rocznie – mówi Piotr Woźny, pełnomocnik prezesa rady ministrów ds. programu „Czyste powietrze". Dodaje, że Polska musi poprawić jakość powietrza, gdyż w przeciwnym razie grożą nam unijne kary sięgające nawet 0,5 mld zł rocznie.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama