Reklama

Coraz trudniej zarobić na debiucie na Catalyst

Wzrost dostępności do emisji obligacji ze strony detalicznych inwestorów powoduje, że trudniej na nich zarobić na rynku wtórnym.
Coraz trudniej zarobić na debiucie na Catalyst

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Mechanizm podwójnego zarabiania na emisjach obligacji opisywałem w „Parkiecie" kilkukrotnie. Najprościej się posłużyć przykładem. Ktoś, kto w kwietniu zeszłego roku wziął udział w emisji stałokuponowych obligacji Orlenu, w razie sprzedaży tych papierów na Catalyst zarobiłby 5 proc. (w skali roku) z tytułu odsetek i dodatkowo prawie 7 proc. ze względu na wzrost notowań obligacji ponad cenę nominalną. Łączna rentowność oscylowałaby wokół 12 proc. brutto w zależności od uzyskanej ceny i wysokości prowizji maklerskiej. Jest to przykład jeden z wielu, dobrany tendencyjnie, ponieważ wzrost wyceny obligacji Orlenu ma więcej wspólnego ze spadkiem stóp procentowych niż z dostępnością obligacji. Niemniej sam mechanizm sprawdzał się wielokrotnie, mniej więcej do ostatnich publicznych emisji Echa z jesieni ub.r., które wyceniane są obecnie na 102 proc. w skali roku. Kto je sprzeda, zainkasuje dodatkowe 4 pkt proc. rentowności w skali roku ponad nominalne oprocentowanie (4,95 i 5,17 proc.).

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama