Nieczęsto się zdarza, by wynik wyborów pozytywnie zaskoczył rynek, a jeszcze rzadziej, by rezultaty głosowania przyniosły inwestorom scenariusz uznawany za optymalny. Gdy okazało się więc, że rządząca Turcją od 2002 r. Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) zdobyła 49 proc. głosów w przyspieszonych wyborach parlamentarnych z 1 listopada, inwestorzy zareagowali euforią. W powyborczy poniedziałek lira umocniła się o 4 proc. wobec dolara i była to jej największa jednodniowa aprecjacja od 2008 r. BIST 100, czyli główny indeks giełdy w Stambule, zyskał ponad 5 proc. Wstępne wyniki wskazywały, że AKP uzyskała większość miejsc w parlamencie i zdoła sama stworzyć stabilny rząd.