Kryzys gospodarczy i sankcje mocno dotknęły Rosji, ale wszak nie wszystkim dzieje się z tego powodu gorzej. Obłożeni zachodnimi sankcjami oligarchowie z otoczenia Putina muszą jakoś się wyżywić, więc zbijają kasę na kontraktach oferowanych im przez rząd i państwowe spółki. W 2015 r. udział zamówień przyznawanych przez państwowe podmioty prywatnym spółkom bez przetargu wzrósł o 17,6 pkt proc. do 39 proc. ogółu kontraktów. Rosyjska edycja magazynu „Forbes" przygotowała zestawienie dziesięciu biznesmenów, którzy otrzymali największe rządowe kontrakty bez przetargów. Na czwartym miejscu tej listy znalazł się zięć Putina Kirił Szamałow, a pozostałe cztery pozycje z pierwszej piątki zajmują długoletni partnerzy biznesowi Putina: bracia Arkadij oraz Igor Rotenbergowie, Lew Michelson i Gienadij Timczenko.