Na dojrzałych rynkach proweniencja powoduje automatyczny wzrost ceny wywoławczej o 30–50 proc. Udokumentowana proweniencja to ekstrapotwierdzenie autentyczności.
Pisałem o obrazach Józefa Pankiewicza z kolekcji adwokata Adama Oderfelda, które pojawiły się na aukcji 26 listopada w Sopockim Domu Aukcyjnym (www.sda.pl). Ta sama firma rekordowo sprzedała (130 tys. zł) nieznany pastel Witkacego z wybitnej kolekcji dr. Teodora Biruli Białynickiego.
Desa Unicum sprzedała całą kolekcję fotografika Jana Styczyńskiego. Teraz ta sama firma na aukcji 15 grudnia wystawi obrazy z legendarnej kolekcji dr. Lecha Siudy.
Działa sztuki za darmo
Lech Siuda (1909–1997) urodził się i prawie całe życie spędził w Buku. Kto słyszał o tej miejscowości? Stworzona przez Siudę kolekcja spowodowała, że wszedł na trwałe do historii polskiej kultury, stał się postacią legendarną, zyskał nieśmiertelność.
W monografiach historii sztuki opisywane jest następujące zdarzenie. Dr Siuda zarezerwował u malarza Artura Nachta jego obraz „Dziewczynka z bukietem kwiatów". Obraz pozostał w pracowni artysty, gdzie zobaczyła go dr Helena Blum, kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie. Dr Blum postanowiła zakupić ten obraz dla muzeum. Autor nie zgodził się na sprzedaż do muzeum!