Inwestorzy będą dobrze wspominać miniony tydzień na GPW. Zwłaszcza ci, którzy posiadają w portfelach akcje największych spółek. WIG20 wzrósł bowiem w ciągu ostatnich pięciu sesji o 6,5 proc., co jest najlepszym tygodniowym wynikiem od siedmiu lat. Indeks mWIG40 zyskał znacznie mniej (1,5 proc.), ale zdołał wyznaczyć nowy rekord hossy 4237 pkt. Wygląda na to, że rajd św. Mikołaja zaczął się na dobre. Źródeł zwyżek nie należy upatrywać tylko w sezonowej anomalii. Bykom sprzyjało kilka czynników makroekonomicznych.

W poniedziałek zwyżki napędzała decyzja agencji S&P. Pozostawiła ona bowiem rating Polski na poziomie BBB+, ale nieoczekiwanie podwyższyła jego perspektywę z negatywnej do stabilnej. Decyzja ta wyraźnie zachęciła kapitał zagraniczny, który ulokował się głównie w dużych i najbardziej płynnych spółkach. Jego napływ widać było zarówno w obrotach, które zaczęły przekraczać 1 mld zł na sesję, jak i po aprecjacji złotego oraz spadku rentowności rodzimych obligacji dziesięcioletnich. Nastrojów nie popsuł ani negatywny wynik włoskiego referendum w sprawie reformy senatu, ani późniejsza dymisja premiera Matteo Renziego. W czwartek z kolei EBC zdecydował się pozostawić stopy bez zmian ale wydłużył program QE do grudnia 2017 r. (zmniejszając skalę skupu od kwietnia z 80 mld euro do 60 mld euro).

Wypadkową tych wszystkich pozytywnych czynników było wybicie WIG20 z siedmiomiesięcznej konsolidacji (1870–1710 pkt). W czwartek kurs dotarł w porywach do 1924 pkt, co jest najwyższym poziomem od kwietnia. Wybiciu towarzyszył podwyższony wolumen, co tylko wzmacnia wymowę sygnału kupna. W piątek doszło wprawdzie do lekkiej korekty – notowania spadły o 1,1 proc., do 1899 pkt, ale bilans tygodnia wciąż pozostaje bardzo dobry, a sygnały techniczne wskazują na możliwość ruchu nawet do 2000 pkt. Istotne jest również to, że wciąż segmenty średnich i małych spółek są w dobrej formie. Mowa zwłaszcza o tym pierwszym. Indeks mWIG40 regularnie wybija nowe szczyty hossy, a dotychczasowe korekty miały łagodny przebieg. Wskaźnik sWIG80 ma chwilowy przestój, ale konsekwentnie trzyma się poziomu 14 000 pkt. Kurs buduje bazę, z której będzie możliwe wybicie. Kierunek dotychczasowego trendu sugeruje, że będzie to wybicie na północ.

Dobre nastroje utrzymywały się w minionym tygodniu nie tylko w Warszawie. Na Wall Street S&P500 wzrósł do piątkowego popołudnia o 2,8 proc. i wyznaczył nowy rekord wszech czasów 2255 pkt. Z kolei niemiecki DAX zyskał aż 6,7 proc. i w piątek znalazł się na poziomie 11 223 pkt. Tak wysoko nie był od grudnia 2015 r.

[email protected]