Ta gra naprawdę może się podobać. Kto poznał smak golfa ten wie, jak mogła rozpalić emocje walka Hiszpana z mistrzem olimpijskim, Anglikiem Justinem Rose, pasjonująca finałowa runda, potem rozstrzygająca dogrywka zakończona włożeniem zielonej marynarki na ramiona zwycięzcy.
Na pięknym polu Augusta National Golf Club w stanie Georgia takie atrakcje trwają od 1934 roku, ale dopiero od lat 80. golf z pomocą telewizji zyskał popularność, która przekłada się na coraz wyższe pule nagród, coraz bardziej efektowne premie finansowe i przekonanie, że wbijanie piłki do dołków przez zawodowców może być zajęciem godnym zazdrości, nawet jeśli dotyczy 200–300 osób ze szczytów tego sportu.