Rywalizacja o miejsce w wyścigowym bolidzie królowej motorsportu przypomina weselną zabawę z krzesłami. Transferowe domino ruszył w tym sezonie Fin Kimi Raikkonen, który ogłosił zakończenie kariery. Miejsce, które zostawił w bolidzie Alfy Romeo, zajął jego rodak Valtteri Bottas. Szef Mercedesa, Niemiec Toto Wolff, kurtuazyjnie pogratulował mu ekscytującego wyzwania i ogłosił, że za rok duet kierowców w jego zespole stworzą Brytyjczycy Lewis Hamilton oraz George Russell.
Zmian wśród kierowców wyścigowych nie planują szefowie Red Bulla, McLarena, Ferrari, Alpine, Alpha-Tauri, Astona Martina i Haasa, a nowym zawodnikiem Williamsa został wracający do Formuły 1 po roku przerwy Taj Alexander Albon, który będzie partnerem Kanadyjczyka Nicholasa Latifiego. To oznacza, że w padoku zostało jedno wolne krzesło, wokół którego wiruje kilku chętnych. Jednym z nich jest Kubica, ale szanse na sukces ma raczej niewielkie.