Wtorkowe notowania na Wall Street przyniosły kolejny wzrost indeksów. Indeks Dow Jonesa zyskał 2,7% przy 2,8% wzroście Nasdaqa. Do optymizmu inwestorów przyczyniła się głównie informacja o wzroście wskaźnika optymizmu konsumentów, która jeszcze kilka tygodni temu zostałaby odebrana jako zła wiadomość. Wskaźnik w marcu wyniósł 177 pkt wobec oczekiwanych 104,2 pkt. Oznacza to większe szanse na wejście w fazę ożywienia gospodarczego.

Wczoraj dobrze zachowywały się przede wszystkim akcje z sektorów korzystających w największym stopniu z poprawy nastrojów gospodarczych. Wchodzące w skład Dow Jonesa akcje Procter & Gamble wzrosły o 2,9% przy 3% wzroście Mercka. Z kolei słabo drugi dzień z rzędu zachowały się wczoraj akcje Johnson & Johnson, które spadły o 2,5%. Przyczyną tego spadku było potwierdzenie przez spółkę zamiarów nabycia spółki farmaceutycznej Alza za 12 mld USD. Byłaby to największa transakcja w historii Johnson & Johnson.

Również dobrze zachowywały się wczoraj akcje Nokii (+1%) i Ericssona (+15%). Przyczyną tych wzrostów było ogłoszenie przez spółki zamiarów zwolnień pracowników. Takie działania oznaczają sznase na wzrost rentowność w przyszłości.

Dzisiejsza sesja na Wall Street nie powinna jednak być tak korzystna jak wczorajsza, głównie za sprawą ogłoszenia już po zamknięciu informacji o zamiarach zwolnień pracowników przez Palm i Nortela. Dodatkowo te spółki ogłosiły ostrzeżenie dotyczące przyszłych wyników finansowych. Najpewniej z tego powodu o godzinie 8.30 naszego czasu futures na S&P 500 znajdował się na poziomie o 8 pkt niższym od otwarcia. Potwierdza to oczekiwany na dzisiejszej sesji spadek indeksów.