Piątkowe notowania na Wall Street zakończyły się wzrostem indeksów, chociaż nastroje były bardzo senne i obroty były w piątek najniższe w całym minionym tygodniu. Wzrost indeksów mógł być związany z faktem, iż piątkowa sesja była ostatnią w IQ, co dało szanse na wzrosty wywołane zamiarami poprawienia notowań spółek będących głównymi składnikami portfeli funduszy (tzw. ?window dressing?). W skali całego dnia Dow Jones wzrósł o 0,8% przy 1% wzroście Nasdaqa.
Pomimo wzrostu Nasdaqa w piątek bardzo słabo zachowywał się akcje spółek z sektora półprzewodników. Reprezentujący je Philadelphia Stock Exchange Semiconductor Index stracił na wartości 5%. Główną przyczyną tego spadku było ostrzeżenie ogłoszone przez Micron jeszcze po zamknięciu czwartkowych notowań. Intel spadał o 4%, a AMD o 4,9%.
W piątek główne indeksy zanotowały wzrosty nie tylko wbrew złym nastrojom w sektorze półprzewodników, ale także wbrew złym danym makroekonomicznym. O godzinie 17 naszego czasu ogłoszony został wskaźnik nastrojów menedżerów obliczany przez uniwersytet w Chicago. Marcowy optymizm okazał się najniższy od 1982r, co może wskazywać na wciąż nikłe szanse na szybki powrót tendencji wzrostowych. Brak wpływu tej negatywnej wiadomości na rynek może potwierdzać tezę, że w piątek na wzrosty kursów wpływało przede wszystkim ?window dressing?.
Również dzisiaj o godzinie 16 naszego czasu będą ogłaszane dane dotyczące wskaźnika optymizmu menedżerów przemysłu przetwórczego w marcu. Rynek oczekuje wzrostu tego wskaźnika do 42,2 pkt z 41,9 pkt w lutym. Jeżeli wskaźnik były co najmniej taki jak prognozy, zwiększy szanse na poprawę w gospodarce w USA, a więc także na poprawę wyników tamtejszych spółek. Jeżeli dane będą gorsze, zwiększą obawy o recesję. Wtedy też bardzo prawdopodobny będzie spadek cen na dzisiejszej sesji tym bardziej, że zbliża się sezon ogłaszania wyników za IQ tego roku.