Bardzo słabo wypadł ostatni dzień kwietnia na naszej giełdzie. I chodzi tu mniej o skalę spadku na dzisiejszej sesji, która nie przekroczyła 1%, a bardziej o siłę relatywną względem giełd zachodnich. Widać dziś bardzo duży rozdźwięk pomiędzy ich sytuacją a naszą. Pod wpływem doniesień z amerykańskiego rynku, gdzie napłynęły pozytywne informacje o stanie gospodarki, co przełożyło się na notowania kontraktów, główne giełdy europejskie zyskują dziś na wartości.
Dwa elementy osłabiają znaczenie dzisiejszego spadku na naszym rynku. Pierwszy to bardzo niskie obroty, które ledwie przekroczyły 110 mln zł, a drugi to pozostawanie przez kolejny dzień w trendzie bocznym wyznaczonym wartościami 1450-1500 pkt. Negatywnym elementem jest przełamanie zamknięcia z 24 kwietnia, co skłania do przyjęcia koncepcji korekty w formie a-b-c. Tworząca się dziś czarna świeca zapowiada kontynuację spadków przynajmniej w pierwszej części notowań we środę. Główne wsparcie jest wyznaczone na poziomie 1450 pkt., a potem około 20 pkt. niżej, gdzie przebiega SK-45 i znajduje się podstawa świecy z 18 kwietnia.
Negatywnym bohaterem notowań był PKN, który po ogłoszeniu straty za I kwartał zniżkował o ponad 5% przy sporym wolumenie. To bardzo niepokojący sygnał. W jego przypadku głównym wsparciem jest górne ograniczenie marcowej konsolidacji i jego przebicie będzie bardzo złym sygnałem nie tylko dla samego PKN, ale i dla całego rynku.
Martwi także brak reakcji na sytuację na amerykańskich rynkach. Zaczęły one dzisiejsze sesje od wzrostów. W przypadku DJIA jest to 0,6%, a Nasdaq 2,5%.
Krzysztof Stępień