Czwartkowe notowania na Wall Street zakończyły się znacznie gorzej, niż można było przypuszczać kilka godzin po otwarciu sesji. Przyczyną optymizmu miała być niespodziewana obniżka stóp przez ECB o 0,25 pkt procentowego, a także kilka dobrych informacji z tamtejszego rynku. Inwestorzy obawiali się jednak dzisiejszych danych, które mogą rozstrzygnąć losy obniżki stóp na spotkaniu FED wyznaczonym na 15 maja. W skali całego wczorajszego dnia Dow Jones wzrósł o 0,4% przy 1,3% spadku Nasdaqa.

Jednym z wydarzeń dnia było ogłoszenie przez sieci sklepów detalicznych dobrych danych dotyczących sprzedaży w kwietniu. Z tego powodu wskaźnik S&P Retail Index wzrósł wczoraj o 2,8%.

Ogłaszane o 14.30 dane to wzrost cen producentów w kwietniu (prognozy mówią o wzroście na poziomie 0,4% przy 0,1% dla cen bazowych). Z pewnością ceny wyższe od oczekiwań negatywnie wpłyną na rynek. O 14.30 poznamy także dane dotyczące sprzedaży detalicznej w tym samym miesiącu. Obecnie rynek oczekuje, że sprzedaż wzrosła o 0,2%. Z kolei o 16.00 będą ogłaszane dane dotyczące wskaźnika optymizmu konsumentów w maju, obliczany przez uniwersytet w Michigan. Prognozy mówią o 87,6 pkt. Dane wskazujące na recesję (niższa sprzedaż i niższy poziom optymizmu) nie będą dobrą informacją, ale mogą zwiększyć szanse na obniżkę stóp na spotkaniu FED wyznaczonym już na 15 maja. Najgorszą kombinacją będzie połączenie wysokiego wzrostu cen ze wzrostem obaw o recesję. Będzie to oznaczało, że trwalsze pogorszenie koniunktury gospodarczej w USA jest nieuniknione. Byłaby to bardzo zła wiadomość dla Wall Street i pozostałych giełd światowych.