Wtorkowe notowania na Wall Street przyniosły niewielkie zmiany indeksów nawet pomimo tego, że ostatnie wzrosty cen wymagają technicznej korekty. Indeks Dow Jonesa spadł wczoraj o 0,7% przy 0,4% wzroście Nasdaqa. Po raz kolejny sesja upłynęła pod znakiem wyników spółek z sektora handlu detalicznego. Akcje sieci handlowej zajmującej się sprzedażą materiałów biurowych wzrosły wczoraj o 5,1%, nawet pomimo ogłoszenia słabych prognoz na bieżący kwartał. Z kolei akcje sieci Target wzrosły o 3% po tym, jak spółka podtrzymała prognozy na ten rok.
Już po sesji na rynek napłynęło szereg negatywnych informacji. Stratę w wysokości 3 centów na akcję ogłosił Novell, którego akcje spadły w notowaniach posesyjnych o 8%. Akcje spółki Nextel Communications straciły z kolei na wartości 5,6% po tym, jak spółka poinformowała o zamiarach przeprowadzenia dużej emisji papierów dłużnych. Także negatywne informacje napłynęły z sektora półprzewodników, gdzie notuje się systematyczne spowolnienie sprzedaży.
W godzinach porannych naszego czasu te negatywne informacje nie miały większego wpływu na notowania futures na amerykańskie indeksy, chociaż ta sytuacja może się pogorszyć w miarę upływu dnia. W najbliższym czasie najistotniejszymi czynnikami dla koniunktury giełdowej będą jednak dane makroekonomiczne, które będą ogłaszane w w czwartek i piątek. W czwartek poznamy dane dotyczące nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych. Z kolei w piątek ogłoszone będą dane dotyczące tempa wzrostu PKB w IQ. Jeżeli dane te okażą się gorsze od oczekiwań, zwiększą się obawy o recesję. Może to być czynnik, który wywoła głębsze spadki tym bardziej, że po ostatnich wzrostach potencjał spadkowy jest bardzo duży.