Wtorkowe notowania na Wall Street przyniosły niewielkie zmiany indeksów - Nasdaq spadł o 0,04% przy 0,24% wzroście Dow Jonesa. Ostateczne zmiany indeksów były więc lepsze niż zanotowane w czasie dnia, kiedy Nasdaq był notowany nawet 3% poniżej poniedziałkowego zamknięcia. Główną przyczyna tych początkowych spadków było ostrzeżenie Nokii, ogłoszone jeszcze przed rozpoczęciem wczorajszej sesji. Z kolei przyczyną odrobienia strat były głównie względy techniczne, ponieważ uruchomione zostały duże zlecenia kupna w jednym z systemów transakcyjnych. Poza tym ostatnie spadki doprowadziły ceny niektórych akcji do poziomów, które mogą być uznane za atrakcyjne.

Akcje ostrzegającej przed słabszymi od oczekiwań wynikami Nokii spadły wczoraj o 19%. Akcje Ericssona straciły na wartości 3,6% przy 5,8% spadku Motoroli. Nokia była jedną z kilku spółek, które wczoraj ostrzegły przed wynikami. Ostrzeżenia ogłosiły również Affymetrix i Hughes Electronics.

Poranne notowania na futures na amerykańskie indeksy wskazują na możliwość wystąpienia neutralnych nastrojów na dzisiejszej sesji. Sytuacja może się jednak zmienić w związku z ogłaszanymi o 14.30 naszego czasu danymi makroekonomicznymi, dotyczącymi sprzedaży detalicznej w maju. Obecnie oczekiwania mówią o wzroście na poziomie 0,2%. Jeżeli dane będą słabsze od tych oczekiwań, będzie to zła informacja dla rynku, głównie ze względu na zwiększenie obaw o wyniki tamtejszych spółek. Z drugiej strony w czasie ostatnich dni po raz kolejny pojawiły się spekulacje mówiące o obniżeniu stóp przez FED o 50 pkt bazowych na spotkaniu wyznaczonym na 26-27 czerwca. Z tego względu równie istotne będą dane ogłaszane jutro i w piątek, dotyczące cen produkcji i inflacji.