Wtorkowy, poranny optymizm, związany z dobrymi informacjami z Oracle oraz nadziejami na rychłą poprawę wyników finansowych spółek, szczególnie sektora technologicznego, nie trwał długo. Po wzrostach na otwarciu, indeks Nasdaq zakończył dzień na poziomie 1 992 pkt., czyli jedynie o 0,2 proc powyżej poprzedniego zamknięcia. Negatywną wymowę ma fakt, że jest to już drugie zamknięcie poniżej psychologicznej bariery 2 000 pkt. Duży wpływ na taki właśnie obraz wczorajszego rynku miała wypowiedź analityków Merril Lynch, którzy obniżyli prognozę zysku spółki Advanced Micro Devices w IIQ. Dodali też, że w porównaniu z Intelem, AMD ma większe szanse na poprawę wyników, ze względu na bardzo dobrą jakość zarządzania łańcuchem dostaw. Informacje te spowodowały spadek akcji Intela o 3,2 proc i AMD o 5,3 proc. Kolejne dane, tym razem o braku szans na połączenie Honeywell i General Electric, sprowadziły indeks Dow Jones do poziomu 10 596.67, czyli niższego o 0,46 proc. w stosunku do poniedziałku.

Z wiadomości makroekonomicznych przedstawiono wczoraj ilość rozpoczętych budów nowych domów. Raport ukazał spadek wskaźnika w maju o -0,4 proc. do wartości 1,622 mln. Jednocześnie zrewidowano w górę jego wartość za kwiecień do +2,3 proc., przy wcześniejszych szacunkach na poziomie +1,5 proc. Wraz ze zbliżającym się posiedzeniem FED, rośnie też wiara rynku w obniżkę stóp na poziomie 50 pkt. bazowych, co odzwierciedlał wczorajszy Fed Fund Futures, którego wskazania podniosły się o +4 proc., do poziomu 44 proc. przewidywań takiego obrotu rzeczy. Jest to dowodem na to, że inwestorzy zdyskontowali już tę informację.

Na dzisiejszej sesji nie będą podawane żadne istotne dane o gospodarce USA mogące wpłynąć na przebieg notowań. Nastroje odnośnie dzisiejszej sesji są raczej pesymistyczne.

Jacek Torowski