Rozpoczęcie wczorajszej sesji od nowej fali ostrzeżeń ze spółek nie zaskoczyło uodpornionych już na nie inwestorów. Poniedziałkowe informacje Oracle o możliwości końca kłopotów spółki, zbliżające się posiedzenie Fed oraz coraz częstsze pozytywne wypowiedziami analityków, pozwoliły zyskać na wartości głównym indeksom amerykańskim. Duży wpływ miała także wczorajsza wypowiedź Alana Greenspana, który pozytywnie ocenił stabilizację inflacji. Nasdaq zdołał pokonać kluczowe dla niego 2 000 pkt., zyskując 1,93 proc., i zamykając się na poziomie 2 031 pkt. Dow Jones wzrósł o 0,48 proc. przy 0,87 proc. wzroście S&P.
Pomimo ogólnie pozytywnego przebiegu wczorajszej sesji, nie można jednoznacznie wnioskować końca niekorzystnej tendencji na Wall Street. Nie ma zbyt wielu fundamentalnych przesłanek uzasadniających odnotowane wzrosty. Rynek jest w fazie odreagowywania dotkliwych spadków oraz spekulacji na temat poprawy wyników spółek pod koniec bieżącego lub na początku przyszłego roku. O obawach rynku świadczy natomiast zachowanie niektórych spółek nowych technologii. Po obniżce prognoz przez Tellabs i Inneon, ich kursy spadły odpowiednio o -24,3 proc. i -14,9 proc. Świadczy to o dużym ryzyku, jakim obarczone są jeszcze inwestycje w spółki tego sektora.
Na dzisiejszej sesji zostaną przedstawione dane o saldzie obrotów handlowych w kwietniu i nowych zasiłkach dla bezrobotnych. Rynek oczekuje kosmetycznej poprawy obu wskaźników. Nastroje odnośnie przebiegu dzisiejsze sesji są obecnie neutralne. Na najbliższe sesje pozytywny wpływ może mieć zbliżające się spotkanie Fed, na którym stopy mogą zostać obniżone o 50 pkt. bazowych. Będzie to jednak najpewniej ostatnia obniżka stóp w tym roku.
Opracowanie: Jacek Torowski