W środę na Wall Street trwał nadal sezon obaw o wyniki finansowe spółek za IIQ. Indeks Dow Jones spadł o 123 pkt. do poziomu 10 175 pkt. Głównymi sprawcami tej sytuacji były firmy 3M i IBM. O ile przecena pierwszej z nich wynikała z redukcji jej prognoz finansowych, o tyle w przypadku drugiej, do obniżki przyczyniły się czyste spekulacje o możliwych gorszych wynikach. Złej tendencji nie oparł się również indeks Nasdaq tracąc 3,2 proc. i zamykając się z wartością 1 962 pkt.
Prawdziwym bohaterem sesji okazał się Triton Energy, którego akcje zanotowały wzrost o 48,6 proc. Było to wynikiem zgłoszenia chęci przejęcia tej spółki przez firmę Amerada Hess. Rosły też akcje AT&T po tym jak spółka zgodziła się rozważyć ofertę Comcast-u na kupno części jej biznesu związanej z produkcją kabli.
Negatywne wieści napłynęły na rynek tuż po zamknięciu sesji. Producent komputerów Compaq obniżył prognozy tłumacząc się ogólnym zastojem w branży i kosztami związanymi z ostrą konkurencją cenową. Informacja ta nie miała jednak znaczącego wpływu na notowania akcji spółki na rynku posesyjnym. Udało się im nawet nieznacznie wzrosnąć.
W dniu dzisiejszym nie będą ogłaszane istotne dane makroekonomiczne. Obecne nastroje na rynku terminowym są neutralne. Na przebieg notowań w głównej mierze wpływ będą miały napływające na parkiet bieżące informacje ze spółek. Możliwa wydaje się dziś lekka zwyżka, ze względu na fakt, że większość złych doniesień jest już zdyskontowana.
Opracowanie: Jacek Torowski