Miniony tydzień przebiegał w atmosferze stabilizacji. Indeks dwudziestu największych spółek WIG20 spadł o 1,84 punkta i zakończył tydzień na poziomie 1182,44 pkt, a przedział wahań indeksu mieścił się pomiędzy 1160-1200. Indeks WIG spadł o 0,1%, a indeksy MidWig i TechWig spadły o jeden punkt.
W minionym tygodniu cały rynek skoncentrowany był wokół dwóch spółek. Najsilniejsze emocje wywołał największy polski operator TP SA oraz Elektrim. Akcje TP SA na piątkowej sesji ustanowiły swe historyczne minumum na poziomie 14,00 zł, po tym, jak fiaskiem zakończyły się rozmowy, a właściwie ich brak, pomiędzy Ministerstwem Skarbu Państwa, a France Telecom i Kulczyk Holding na temat sprzedaży pakietu akcji. Innym elementem, który wywołał zniżkę TP SA są ewentualne nowe warunki na jakich mogą być prowadzone rozmowy, a w szczególności cena, która będzie znacznie niższa, niż wynikająca z pierwotnych uzgodnień.
Drugie wydarzenie, na które czekał rynek to podpisanie umowy pomiędzy Elektrimem a Vivendi na temat dalszej współpracy. Spekulacje wokół tej umowy wywołały duże obroty akcjami tej spółki. Generalnie miniony tydzień przebiegał w atmosferze wyczekiwania.
Obecna sytuacja makroekonomiczna wydaje się nie oddziaływać szczególnie na cały rynek. Nie licząc paru spółek, które z dnia na dzień przejmują pałeczkę spadków, rynek stał się odporny na wszelkie złe informacje. Straty z obecnej powodzi mogą sięgnąć kilku miliardów, a duża część będzie finansowana z budżetu. Według premiera Buzka są na to rezerwy, ale prawdopodobnie to tylko obietnice przedwyborcze. Problem pojawi się dopiero za nowego rządu i wtedy może okazać się, że mamy ogromne problemy budżetowe, większe niż obecnie.
TP SA jest nadal w rękach MSP, sprzedaż m.in. Zakładów Azotowych Puławy nie doszła do skutku, dewaluacja złotego zbyt słaba, a więc problemy pozostały, tylko przesunięte w czasie. Prognozy PKB na trzeci i czwarty kwartał są już w tej chwili bardzo pesymistyczne, a strach pomyśleć jeśli okażą się gorsze. Inflacja spada (główny cel RPP), ale nie jestem przekonany, czy RPP obniży na najbliższym posiedzeniu stopy procentowe. Jedynie obniżka rzędu minimum 2 procent może ożywić polską gospodarkę.