Wtorkowa sesja na Wall Street nie wniosła nic nowego w dotychczasowy obraz rynku. Indeks Nasdaq kontynuował korektę zeszłotygodniowego wzrostu tracąc wczoraj kolejne 6 pkt. i zamykając się na poziomie 2,027 pkt. Powodem takiej sytuacji było przede wszystkim oczekiwanie inwestorów na wyniki finansowe spółki Cisco, które miały być ogłoszone po sesji. Ponadto niekorzystnie wpłynęło obniżenie przez Credit Suisse First Boston rekomendacji z ?kupuj? na ?trzymaj? dla 15-nastu europejskich firm związanych z produkcją chipów. Zastoju na ryku nowych technologii nie zdołały przełamać nawet pozytywne dane makroekonomiczne o produktywności w IIQ. Wskaźnik ten wzrósł o 2,5 proc., przy oczekiwaniach analityków na poziomie 1,4 proc. Wpłynęło to natomiast na indeks Dow Jones, który zyskał we wtorek 57 pkt., osiągając poziom 10,458 pkt. Z istotnych wydarzeń podczas sesji warto również wspomnieć o lepszych od prognoz wynikach P&G. Spółka wykazała EPS wyższy o 1 centa od oczekiwań. Jej kurs nie zdołał jednak wzrosnąć w świetle zapowiedzi pogorszenia sytuacji firmy w 2002 roku. Posesyjne dane z Cisco niczym nie zaskoczyły. Producent sprzętu internetowego zarobił w ostatnim kwartale tylko $0,02 na akcję, przy $0,16 w analogicznym okresie zeszłego roku.
W dniu dzisiejszym nie będą ogłaszane istotne dane. Bieżące notowania rynku terminowego wskazują na lekki pesymizm uczestników rynku. W obecnej sytuacji do ewentualnych wzrostów przyczynić się może jedynie zbliżające się posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku, na którym powinna zapaść decyzja o obniżce stóp procentowych.
opracowanie: Jacek Torowski