Przedostatni dzień tygodnia na Wall Street przyniósł wzrost indeksu Dow Jones o 114 pkt., do poziomu 8,681 pkt., oraz nieznaczny, bo o jedyne 3 pkt., spadek indeksu Nasdaq do wartości 1,460 pkt.
Napływające w ostatnim czasie liczne negatywne prognozy analityków dotyczące spółek z sektora nowych technologii, wyhamowały wczoraj skutecznie popyt na tym rynku. Zaowocowało to z kolei większymi zakupami firm spoza tej branży, co odzwierciedlał wzrost indeksu Dow Jones. Mimo wszystko sytuacja jest nadal nieklarowna. Trudno powiedzieć czy rynek jest obecnie jedynie w korekcie wzrostowej, czy też najgorsze ma już za sobą.
Niestety ogłoszone wczoraj dane makroekonomiczne przemawiają raczej za tym pierwszym scenariuszem. Liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych skoczyła w zeszłym tygodniu o 58 tys., do poziomu 450 tys., z ostatnio notowanych 392 tys. Warto przy tym zauważyć, że same podania z Nowego Jorku liczyły 11 tys. Są to więc pierwsze oznaki wpływu ataków terrorystycznych na gospodarkę amerykańską. Odnotowana liczba podań jest obecnie najgorszym wynikiem od 1992 roku. Poza informacjami z rynku pracy, podano wczoraj również wielkość sierpniowych zamówień na dobra trwałego użytku. I w tym przypadku sytuacja jest nie najlepsza. W zeszłym miesiącu zamówienia - na produkty pozostające u konsumenta powyżej 3-ech lat, spadły o 0,3 proc., przy oczekiwaniach spadku o jedyne 0,2 proc. Niekorzystnie kształtowała się też rewizja tego wskaźnika za lipiec, która wykazała, że zamówienia na dobra trwałego użytku spadły wówczas nie o 0,7 proc, ale aż o 1,1 proc. Tradycyjnie już, lepiej prezentowały się dane z sektora budowlanego. Sprzedaż nowych domów wzrosła o 0,6 proc., do wartości 898 tys., po tym jak po rewizji okazało się, że w lipcu nowych domów sprzedano tylko 893 tys., a nie jak wcześniej podawano 920 tys.
W dniu dzisiejszym ogłoszony zostanie ostateczny wskaźnik PKB w IIQ. Rynek oczekuje, że wzrośnie on o 0,1 proc. Zweryfikowany zostanie również optymizm konsumentów we wrześniu. Analitycy prognozują, że wskaźnik ten będzie się kształtował na poziomie 80 pkt. Poznamy również wrześniowy wskaźnik optymizmu menedżerów w Chicago. Tu również prognozowany jest spadek, tym razem do poziomu 41,5 proc.
Bieżące nastroje na rynku terminowym są pozytywne. Przypisywać to można przede wszystkim zbliżającemu się posiedzeniu FED-u, które zaowocuje zapewne redukcją stóp procentowych. W dłużej perspektywie czasu nie ma jednak przesłanek na kontynuowanie korzystnej tendencji na Wall Street.