Wtorkowe wzrosty na Wall Street były wyrazem pozytywnych oczekiwań inwestorów, co do ogłaszanych po sesji wyników finansowych spółek. Uwaga rynku skupiona była głównie na firmach IBM i Intel, których kondycja jest przez wielu uważana za wskaźnik sytuacji sektora nowych technologii. Pozwoliło to na wzrosty indeksu Nasdaq o 25 pkt., do poziomu 1,722 pkt., oraz indeksu Dow Jones o 36 pkt., do wartości 9,384 pkt.
Do zakupów nie zraziły inwestorów nawet gorsze od prognoz dane makroekonomiczne, które wykazały, że produkcja przemysłowa we wrześniu spadła o 1 proc. w porównaniu ze spadkiem o 0,7 proc. w sierpniu. Gorsze wyniki sektora produkcyjnego są powodowane przede wszystkim spadkiem popytu zarówno ze strony konsumentów, jak i przedsiębiorstw.
Już po sesji okazało się, że optymizm inwestorów były uzasadnione. IBM wykazał EPS o centa lepszy od oczekiwań, natomiast wynik Intela był zgodny z prognozami rynkowymi. Najważniejszym okazał się jednak fakt braku ostrzeżeń odnośnie przyszłości, co daje podstawy sądzić, że sytuacja spółek poprawia się.
W dniu dzisiejszym poznamy wrześniowe dane o liczbie wydanych pozwoleń budowlanych oraz liczbie rozpoczętych budów nowych domów. Przewidywania analityków mówią o spadku tych pierwszych o 55 mln (do 1505 mln), natomiast tych drugich o 27 mln (do 1500 mln), w stosunku poprzedniego miesiąca. Na przebieg sesji wpływać będą również zapowiadane raporty finansowe z takich spółek jak: AMD, AOL Time Warner, Ford Motor Company, Philip Morris, Citigroup oraz Apple Computer. Bieżąca sytuacja na rynku terminowym wskazuje na optymistyczne nastawienie inwestorów na Wall Street. Istnieje więc duża szansa, że wczorajsze wzrosty będą dziś kontynuowane.
Opracowanie: Jacek Torowski