Czwartkowa świeca w kształcie szpulki nie stanowi zagrożenia dla byków, tym bardziej że zdołały one utrzymać wsparcie, jakie wyznacza połowa białej świecy ze środowej sesji. Ponadto za dalszą możliwością kontynuacji wzrostów przemawia zwyżkujący ADX, a także nowy szczyt na MACD, który potwierdza zdecydowaną przewagę popytu. Zakładając dalszą aprecjację indeksu na najbliższych sesjach, można oczekiwać wzrostu w okolice 15 000 pkt., taki zasięg wynika bowiem z dużej formacji podwójnego dna, jaka została ukształtowana w okresie od sierpnia do połowy października br. Z drugiej strony, należy zauważyć, że WIG zatrzymał się przy barierze podażowej, znajdującej się na wysokości 14 650 pkt., a wskaźniki takie, jak Ultimate Oscillator czy CCI nie potwierdzają ukształtowania się nowego szczytu. Dlatego też nie można wykluczyć niewielkiej korekty (ok. 500 pkt.). Obecnie oba scenariusze wydają się być tak samo realne, chociaż z uwagi na układ świec, przeprowadzenie korekty będzie wymagało dużej determinacji ze strony niedźwiedzi.

Katarzyna Płaczek

BDM