Nie ma wątpliwości, że jesteśmy dziś świadkami ruchu powrotnego po przełamaniu we czwartek wsparcia przy 1266 pkt. Dziś ten poziom wyraźnie oporuje, co jest potwierdzeniem słabości byków. Potwierdza się hipoteza, że przebicie październikowego szczytu przez WIG20 zmniejszy wpływ ewentualnych wzrostów na zagranicznych giełdach na to, co będzie działo się u nas, a stworzy zagrożenie, iż potencjalne spadki będą stymulować zniżki u nas. Zdecydowanie nie jest to najlepszy czas na kupowanie akcji ani dla tych z dłuższym horyzontem inwestycyjnym, bo perspektywy rynku nie są dobre, ani dla krótkoterminowych graczy, bo zmienność rynku jest ostatnio minimalna na większości dużych spółek. Większe zmiany notuje Netia i Elektrim, ale tu stosunek ryzyka do potencjalnego zysku jest wysoce niesatysfakcjonujący.

Netia odbija się dziś o 6%, a Elektrim rośnie o blisko 4%. Dla tej drugiej spółki oporem jest 15,90 zł i bez jego pokonania zajmowania pozycji na tym walorze nie można nazwać inaczej, jak łapaniem dołka. Można tylko jeszcze raz powtórzyć, iż prowadzić to może do znacznych strat i jest to dobre zajęcie głównie dla lepiej poinformowanych. Po co stawać się dawcą kapitału dla nich. Małe obroty na Elektrimie sugerują, że jest coraz mniejsze zainteresowanie kupnem tych akcji po wyższej cenie. Na razie ze sprzedażą powstrzymuje się duża część inwestorów, która kupowała we wtorek. Ciekawe, jak zachowają się oni, kiedy kurs zejdzie do tego poziomu. Wtorkowe zamknięcie to 15 zł, więc na razie dzieli nas od tego poziomu "bezpieczna" odległość. Można się spodziewać, że wraz z jej zmniejszaniem nerwowość w reakcjach posiadaczy tych akcji będzie rosła.