Zatem dziś kolej na PKN, który broni się na wsparciu na poziomie 18,75 zł. Te obserwacje skłaniają do wniosku, że obecnie jesteśmy jeszcze w fazie dystrybucji akcji.

Dziś WIG20 wzrósł maksymalnie do1268 pkt., czyli poziomu wczorajszego otwarcia. Widać więc, że rynki amerykańskie trochę pomagają, ale jeśli wziąć pod uwagę, że od dłuższego czasu prezentujemy się sporo gorzej od nich, nie można dzisiejszej zwyżki traktować w kategoriach pozytywnego sygnału. Tym bardziej, że obroty są bardzo niskie i nie przekraczają 50 mln zł.

Z tego połowa przypada na akcje Pekao i TP.S.A. Pierwsze z nich po ośmiu kolejnych spadkach odbiły się o 1,5%, ale wygląda to tylko na ruch korekcyjny. Obroty są niewielkie, dużo też mówi dzienny RSI, który przełamał wczoraj linię trzymiesięcznego wzrostu. Więc dzisiejsza zwyżka pozwoli wskaźnikowi na ruch powrotny.

Obraz techniczny TP.S.A. znacznie się pogorszył wczoraj, a dzisiejszy spadek jest tego konsekwencją. Przełamanie październikowego szczytu przy 15,80 zł jest złym sygnałem i ostrzega przed dalszymi zniżkami. Urząd Regulacji Telekomunikacji wszczął wczoraj postępowanie przeciwko TP.S.A., a ewentualna kara może być bardzo wysoka. To stanowi duży element niepewności, a jak wiadomo inwestorzy wolą najgorszą wiadomość od niepewności. Już niedługo możemy zobaczyć TP.S.A. na poziomie 14,70 zł, gdzie znajduje się dołek z początku listopada i przebiega przebita linia trendu, opisująca tegoroczne spadki.