To nie wystawia dobrej cenzurki bykom, które coraz wyraźniej oddają pole stronie podażowej. Dobrze obrazuje to fakt, że niedźwiedzie zabrały już ponad 38,2% półtoramiesięcznych wzrostów. W takiej sytuacji perspektywy nie są dobre dla posiadaczy akcji. W poniedziałek minimum wypadło dokładnie na wsparciu wyznaczonym przez zamknięcia z 11 i 12 października. Na tej samej wysokości znajduje się też górne ograniczenie dużej tygodniowej świecy z pierwszej połowy października. Widać z tego, że to ważny poziom i ewentualne jego przebicie pogorszy jeszcze bardziej obraz indeksu.

Otworzone w poniedziałek okno bessy stanowi najbliższą barierę dla zwyżek, ale biorąc pod uwagę, że tuż powyżej znajdują się przełamane wsparcia nie należy spodziewać się w szybkim czasie wzrostu wartości indeksu powyżej 650 pkt. Jeśli tak by się stało otrzymamy sygnał, iż istnieje szansa na poprawę koniunktury. W przeciwnym razie trzeba się liczyć z kontynuacją zniżek do 561 pkt., gdzie mamy połowę, wspomnianej już, tygodniowej świecy.

Krzysztof Stępień

PARKIET