W tej sytuacji losy sesji nie są nadal rozstrzygnięte, ale jak na ewentualne przełamanie oporu to sesja nie wygląda zachęcająco.
Do takiego zachowania indeksu w dużym stopniu przyczynia się Elektrim, który stopniowo osuwa się w dół. Obecnie traci już 3% i jest wyceniany na 15,60 zł. Obroty jednak nie są duże, więc trudno powiedzieć, by wyprzedaż tych akcji przybrała masowy charakter. Po drugiej stronie barykady znajdują się wciąż TP.S.A., utrzymująca cenę 15,85 zł i Prokom, zwyżkujący o ponad 3% do 107 zł.
Niepokojące jest zachowanie BZ WBK, który traci ponad 4%. No właśnie to kolejny element przemawiający za tym, że do przełamania oporu dziś znowu nie dojdzie. Przecież w oczekiwaniu na potencjalny bardzo dobry sygnał spółka nie może tracić aż tak dużo. Uspokoiły się notowania Pekao, który albo trochę spada, albo utrzymuje kurs z wczorajszego zamknięcia. Dość wyraźne czarne świece tworzą się na akcjach PBK i BRE, co sygnalizuje, że również sektor bankowy słabnie.
Z dotychczasowego przebiegu sesji nie zanosi się na przełamanie oporu, choć ze względu na nadal dobrą sytuację na europejskich giełdach zagrożenie spadkiem nie jest duże. Wygląda na to, że do decydujących rozstrzygnięć dziś nie dojdzie chyba, że za takie rozstrzygnięcie traktować powtórne fiasko przy przebijaniu oporu.
O 14.30 dane z amerykańskiego rynku pracy, ale nie jestem przekonany czy wpłyną one na bieg zdarzeń na naszym parkiecie.