W takiej sytuacji do chwili pokonania w cenach zamknięcia wsparcia przy 1210 pkt. istnieje szansa na odbicie, ale tylko do 1237 pkt., a nie jak to było możliwe jeszcze wczoraj nawet do 1246 pkt.
Sesje w USA także nie przyniosły nowych informacji. Co prawda rynki wybroniły się przed spadkami w końcowej części notowań, ale widać, że słabną w oczach. DJIA jest już wyraźnie poniżej linii trendu wzrostowego, ale prawdziwie złym sygnałem będzie spadek poniżej takiego samego wsparcia przez Nasdaq. Dziś w Ameryce istny festiwal danych makroekonomicznych. Dotyczyć one będą różnych dziedzin gospodarki, więc ich przetrawienie przez rynek nie będzie łatwe. Poznamy tygodniowe bezrobocie, PPI za listopad i sprzedaż detaliczną za poprzedni miesiąc. Po ostatniej reakcji na poziom bezrobocia trzeba przyznać, że najważniejsze mogą się okazać dane dotyczące rynku pracy, choć i poziom sprzedaży detalicznej będzie niezwykle istotny. Wszystkie informacje zostaną podane o 14.30.
U nas nadal w centrum uwago pozostaje Elektrim, ale odnoszę wrażenie, że przesłania on po części inwestorom fakt, że pogarsza się sytuacja na całym rynku, a Elektrim wcale nie jest głównym tego sprawcą. Zabezpieczenie na udziałach w Elektrim Megadex i kolejna obniżka ratingu pokazują stopień zaufania do tej spółki, ale mogliśmy się przecież ostatnio przekonać, jak szybko finansjera zmienia swoje zdanie (rekomendacja ING ze zdecydowanie kupuj do sprzedaj).