Kontrakty na WIG20 realizują formację głowy i ramion, która kształtowała się na od końca października. Wysokość figury to 110 punktów. Odmierzając tę wielkość od punktu w który wykres przełamał linię szyi formacji, otrzymujemy 1135 pkt. jak zasięg spadku wynikający z wysokości głowy z ramionami. Czwartkowe zamknięcie jest tylko 40 punktów wyższe od tego poziomu, co jednak nie powinno być przeszkodą w otwieraniu krótkich pozycji. Nie ulega bowiem wątpliwości, że trend ma kierunek spadkowy, o czym świadczy choćby zamknięcie na najniższym od dwóch miesięcy poziomie. To, że formacja zostanie w pełni zrealizowana nie jest bowiem przesłanką do prognozowania odwrócenia trendu. Z analizy instrumentu bazowego wynika, że bardzo prawdopodobny jest spadek do dna z początku października, które na wykresie kontynuacyjnym kontraktów znajduje się na poziomie 984 pkt. Uwzględniając zmienność rynku zlecenie stop ograniczające straty można umieścić na wysokości linii szyi głowy z ramionami, znajdującej się na poziomie 1250 pkt.

Spośród kontraktów na akcje uwagę zwracają futures na KGHM. Po czwartkowym wybiciu w dół z konsolidacji trend jest spadkowy. Wprawdzie wysokość konsolidacji to niecałe 1 zł, ale najbliższe wsparcie to dopiero dołek na 10 zł, ukształtowany na początku października. To wygląda zatem na początek, a nie koniec trendu spadkowego.

Tomasz Jóźwik

PARKIET