Może to być oczywiście przystanek po silnej zwyżce, ale zrozumiałe są też obawy, iż mieliśmy do czynienia tylko z krótkim, spekulacyjnym podbiciem. Przez większą część sesji niepokoić mogła słabość niektórych naszych blue chipów, a zwłaszcza TP SA, choć w tym przypadku przyczyny spadku są jasne - nie co dzień tworzy się rezerwy na 1 mld zł. Nastrojów nie poprawiła również sytuacja giełd Eurolandu, które solidarnie zniżkowały (podobnie jak futures na indeksy amerykańskie). W ten nie najlepszy obraz rynku wpisała się oczekiwana przez wszystkich decyzja RPP o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionych poziomach. Takie były przewidywania, choć po listopadowych danych o spadku zarówno produkcji przemysłowej, jak i cen produkcji sprzedanej nadzieje były chyba trochę inne. Niepokojący jest jednak zaostrzający się konflikt na linii rząd - RPP. Jeszcze w tym tygodniu mają zostać zgłoszone propozycje legislacyjne mające na celu poszerzenie kompetencji Rady. Rządząca koalicja w zbożnym dziele porządkowania struktur państwa poczyna sobie nadzwyczaj śmiało i sprawnie, nie ma więc powodów wątpić w to, że przeszkoda w postaci niezależności RPP zostanie usunięta.

Paweł Hryniewiecki

DM PENETRATOR