Wahaniami, które przetrzymywali tylko inwestorzy o mocnych nerwach bądź o długoterminowym horyzoncie inwestycyjnym. Najprawdopodobniej rynek wchodzi właśnie w taką falę wzrostów. Średnioterminowa sytuacja techniczna wciąż wygląda dobrze i dotarcie WIG20 w okolice 1500 pkt. nadal jest możliwe. Duża zmienność rynku może jednak spowodować, że ten pozytywny średnioterminowy obraz szybko się pogorszy. Pierwszym poważnym ostrzeżeniem będzie spadek WIG20 poniżej poziomu listopadowego maksimum (1339 pkt). Niemal dokładnie na tym poziomie przebiega obecnie wewnętrzna linia trzymiesięcznego trendu wzrostowego.

Najpoważniejszym zagrożeniem dla dalszej koniunktury jest fakt, że obecne wzrosty są oderwane od podstaw fundamentalnych i wiążą się jedynie z oczekiwaniami co do przyszłości. W tym kontekście ciekawe jest piątkowe wystąpienie Alana Greenspana. Pomimo pewnej poprawy publikowanych ostatnio w USA wskaźników makroekonomicznych, szef Fed odniósł się pozytywnie tylko do długoterminowych perspektyw gospodarczych. W bliskiej przyszłości sytuacja gospodarcza nadal pozostawia wiele do życzenia. Optymizmu inwestorów i części analityków nie podzielają również amerykańscy menedżerowie. Długoterminowe zwroty na rynku dokonują się zazwyczaj w sytuacjach, kiedy zarządzający amerykańskimi przedsiębiorstwami zwiększają zaangażowanie w akcje kierowanych przez siebie spółek - w ostatnich miesiącach takiego procesu nie można jednak obserwować.

Dariusz Nawrot

DB PBK