Reklama

Ponad szczytem

WIG20 na czwartkowym zamknięciu miał wartość 1431,1 pkt. i pokonał poziom ostatniego szczytu. Zwyżka została potwierdzona przez obroty, które były wyższe niż w środę. Tym samym, korekta średnioterminowego trendu wzrostowego zakończyła się. Oznacza to, że na najbliższych sesjach indeks powinien zmierzać w kierunku 1500 punktów (wykres1).

Publikacja: 18.01.2002 08:08

Tutaj znajduje się górne ograniczenie konsolidacji z zeszłorocznej wiosny, tutaj też ukształtował się dołek w październiku 2000 roku. Najbliższym wsparciem jest teraz dołek z 14 stycznia, ukształtowany na 1372 pkt. Wprawdzie za wsparcie powinien teraz służyć pokonany w czwartek szczyt (1407 pkt.), ale jeśli zdecydujemy się na dołączanie do trendu właśnie w tym momencie, to wycofanie się ze swojej decyzji już po 24-punktowym spadku indeksu wydaje się przedwczesne.

Jeśli bardziej do nas przemawiają wykresy świecowe, to czwartkowa sesja to za mało, żeby mówić o zakończeniu korekty, bowiem wykres WIG20 pozostaje poniżej oporu na 1441 pkt. (wykres2)

Czwartkowy wzrost kursu nie rozwiązuje problemów Telekomunikacji, a raczej nie rozwiązuje ich do końca. Wprawdzie zamknięta została ostatnia luka bessy, ale w dalszym ciągu straszy długi górny cień świecy z 10 stycznia, sięgający 18,7 zł (wykres3). Niemal dokładnie na tym samym poziomie na wykresie liniowym Telekomunikacji przebiega ostatnia spadkowa linia trendu (wykres4). Zatem dopiero zamknięcie sesji poniżej tej wartości będzie sygnałem zakończenia korekty. Na wykresie liniowym najbliższym wsparciem jest dołek z 28 grudnia zeszłego roku, ukształtowany na 13,85 zł. Bardzo zachęcająco wygląda MACD, który odwija się na swojej średniej w sposób charakterystyczny dla końca korekty.

Nie najlepiej rozwija się trend wzrostowy na akcjach PKN Orlen (wykres5). Po przełamaniu oporu na wysokości 20 zł, akcje zdołały osiągnąć jedynie 22,7 zł, po czym, tak jak wiele innych papierów, zostały ściągnięte w dół na sesji 10 stycznia. Świeca ukształtowana w czasie tamtych notowań nie wygląda szczególnie przyjemnie i rodzi się podejrzenie, że tak jak przez wiele miesięcy granicą nie do przebycie dla PKN było 20 zł, tak teraz taką barierą stanie się 23 zł, gdzie ukształtował się szczyt na początku zeszłego roku. Oznaczałoby, że ogłoszenie zmiany trendu długoterminowego z bocznego na wzrostowy było przedwczesne.

Jeśli już staliśmy się posiadaczami tych akcji, to na razie nie ma powodów, żeby się ich pozbywać. Takie pojawią się dopiero, kiedy kurs akcji spadnie poniżej wsparcia na 20 zł (w cenach zamknięcia dokładnie 19,9 zł). Być może zasadne będzie nawet położenia stopa nieco poniżej 20 zł, bo czasem zdarza się pozorne załamanie formacji. Wygląda to tak, że po wybiciu z konsolidacji ceny ponownie wracają do jej wnętrza, a mimo to wynikający z formacji trend jest realizowany.

Reklama
Reklama

Może też być tak, że PKN utknie między 22,7 a 20 zł w trendzie bocznym i ani nie będziemy mieli sygnału sprzedaży, ani zysków z trendu wzrostowego. Dlatego warto być może ustalić także stop czasowy, po jakim sprzedamy PKN, jeśli akcje nie zaczną piąć się do góry.

Nie rozstrzygnięty pozostaje wynik testu 130 zł na ComputerLandzie (wykres6). Czwartkowe zamknięcie wypadło dokładnie na tym poziomie, a w trakcie sesji walory notowane były nawet po 133 zł. Ukształtowana świeca doji w połączeniu z lukę hossy nie zachęca do dalszych wzrostów, niemniej prognozowanie na tej podstawie zwrotu na rynku tych akcji czy wręcz sprzedaż walorów byłoby pochopnym działaniem. Jeśli niedźwiedzie rzeczywiście odzyskują siły niech pokażą, że nie tylko są w stanie powstrzymać zwyżkę, ale także doprowadzić do spadku kursu. Przynajmniej poniżej 116,5 zł, a najlepiej poniżej 102 zł.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama