Tutaj znajduje się górne ograniczenie konsolidacji z zeszłorocznej wiosny, tutaj też ukształtował się dołek w październiku 2000 roku. Najbliższym wsparciem jest teraz dołek z 14 stycznia, ukształtowany na 1372 pkt. Wprawdzie za wsparcie powinien teraz służyć pokonany w czwartek szczyt (1407 pkt.), ale jeśli zdecydujemy się na dołączanie do trendu właśnie w tym momencie, to wycofanie się ze swojej decyzji już po 24-punktowym spadku indeksu wydaje się przedwczesne.
Jeśli bardziej do nas przemawiają wykresy świecowe, to czwartkowa sesja to za mało, żeby mówić o zakończeniu korekty, bowiem wykres WIG20 pozostaje poniżej oporu na 1441 pkt. (wykres2)
Czwartkowy wzrost kursu nie rozwiązuje problemów Telekomunikacji, a raczej nie rozwiązuje ich do końca. Wprawdzie zamknięta została ostatnia luka bessy, ale w dalszym ciągu straszy długi górny cień świecy z 10 stycznia, sięgający 18,7 zł (wykres3). Niemal dokładnie na tym samym poziomie na wykresie liniowym Telekomunikacji przebiega ostatnia spadkowa linia trendu (wykres4). Zatem dopiero zamknięcie sesji poniżej tej wartości będzie sygnałem zakończenia korekty. Na wykresie liniowym najbliższym wsparciem jest dołek z 28 grudnia zeszłego roku, ukształtowany na 13,85 zł. Bardzo zachęcająco wygląda MACD, który odwija się na swojej średniej w sposób charakterystyczny dla końca korekty.
Nie najlepiej rozwija się trend wzrostowy na akcjach PKN Orlen (wykres5). Po przełamaniu oporu na wysokości 20 zł, akcje zdołały osiągnąć jedynie 22,7 zł, po czym, tak jak wiele innych papierów, zostały ściągnięte w dół na sesji 10 stycznia. Świeca ukształtowana w czasie tamtych notowań nie wygląda szczególnie przyjemnie i rodzi się podejrzenie, że tak jak przez wiele miesięcy granicą nie do przebycie dla PKN było 20 zł, tak teraz taką barierą stanie się 23 zł, gdzie ukształtował się szczyt na początku zeszłego roku. Oznaczałoby, że ogłoszenie zmiany trendu długoterminowego z bocznego na wzrostowy było przedwczesne.
Jeśli już staliśmy się posiadaczami tych akcji, to na razie nie ma powodów, żeby się ich pozbywać. Takie pojawią się dopiero, kiedy kurs akcji spadnie poniżej wsparcia na 20 zł (w cenach zamknięcia dokładnie 19,9 zł). Być może zasadne będzie nawet położenia stopa nieco poniżej 20 zł, bo czasem zdarza się pozorne załamanie formacji. Wygląda to tak, że po wybiciu z konsolidacji ceny ponownie wracają do jej wnętrza, a mimo to wynikający z formacji trend jest realizowany.