Bycze nastroje zagościły wśród inwestorów już przed sesją, kiedy to bardzo dobre wyniki i prognozy na 2002 rok ogłosiła Nokia. Kolejnym impulsem do wzrostów było wystąpienie Alana Greenspana, w którym zgodnie z oczekiwaniami, złagodził on swoje wcześniejsze, pesymistyczne poglądy na temat gospodarki. Jego głównym przesłaniem było stwierdzenie, że dno recesji zostało już osiągnięte, a teraz należy oczekiwać poprawy. Pytanie tylko jak długo. Rynek oczywiście zareagował hucznymi zakupami, pozwalając rosnąć indeksom. W dalszej części sesji na parkiet napływały kolejne pozytywne wiadomości. Credit Suisse First Boston podwyższył prognozy na temat zysku producenta oprogramowania - Siebel Systems. Natomiast czołowy dostawca oprogramowania - EMC, opublikował wyniki znacznie lepsze od oczekiwań rynkowych. Zaskoczeniem były też, dużo lepsze od wcześniejszych szacunków, wyniki spółki Eastman Kodak.
Pozytywnie nastrajały także wieści z gospodarki. Liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych, w tygodniu kończącym się 19 stycznia, spadła ze zrewidowanego poziomu 391 tys. do 376 tys., przy prognozach wzrostu do 395 tys.
Po sesji podawane były kolejne dane o EPS giełdowych spółek. Większość niestety rozczarowała. Na uwagę zasługiwała tu firma JDS Uniphase, która poza słabymi wynikami zapowiedział, że spowolnienie jej biznesu potrwa trochę dłużej niż to wcześniej zakładano.
W dniu dzisiejszym poznamy dane o grudniowej sprzedaży domów na rynku wtórnym. Prognozy mówią o jej spadku z 5,21 mln do 5,18 mln. Bieżące nastroje na rynku terminowym są lekko pesymistyczne, co wynika z wczorajszych posesyjnych wyników spółek. Uważamy, że przebieg dzisiejszych notowań zdeterminują, ogłaszane przed sesją, wyniki Ericsson-a. Naszym zdaniem, wczorajsza reakcja rynku była nie adekwatna do ilości dobrych informacji, które wpłynęły na parkiet, co budzi nasze obawy w stosunku do dzisiejszej sesji. Dlatego wydaje nam się, że amerykańska giełda zamknie się dziś po stronie południowej.
Opracowanie: Jacek Torowski