Jest to też obszar zniesienia 38,2% ostatniej podfali wzrostowej. W układzie liniowym pojawił się układ zbliżony do klina, co - wraz z licznymi, negatywnymi dywergencjami na wielu szybszych wskaźnikach - także sugeruje pogłębienie spadku. Potencjalne zagrożenie odnosi się jednak do najbliższych sesji. W dłuższym terminie przebita, długoterminowa linia trendu spadkowego (także na wielu spółkach) powinna zagwarantować trwalszy wzrost.

W odniesieniu do wtorkowych notowań sesja powinna przebiegać raczej spokojnie. Wynik posiedzenia RPP raczej nie powinien w mocniejszy sposób wpłynąć na rynek. Powszechnie oczekiwana jest dalsza obniżka stóp procentowych, a więc jedynie brak tej decyzji może wpłynąć na ruch cen. Natomiast ostatnie propozycje rządowe na czele z projektem strategii gospodarczej mają szanse poprawić ogólne relacje między rządem a RPP. Przy czym od wstępnych propozycji do konkretnych działań jest dość długa droga.

Na rynkach amerykańskich sytuacja lokalnie się stabilizuje. DJIA podtrzymuje jeszcze strefę wsparcia listopadowego dołka. Konsolidując się ponad obszarem 9700 pkt. jednocześnie daje bazę pod przyszły ruch. Nasdaq prezentuje się bardziej mglisto. W ubiegłym tygodniu niepokojąco wybił się z podwójnego szczytu. Co prawda szybko wykonał ruch powrotny, jednak układ ostatnich świec (przewaga szpulek) nie daje podstaw do nadmiernego optymizmu.

Marcin Brendota

DM BOŚ SA