Optymistycznie nastrajały też przedsesyjne dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku, notując w grudniu ubiegłego roku wzrost o 2 proc., przy oczekiwaniach wzrostu o jedyne 1,3 proc. Wprawdzie równocześnie okazało się, że listopadowy spadek tego wskaźnika wyniósł -6 proc., a nie jak wcześniej podano -4,8 proc., jednak inwestorzy zdawali się tego faktu nie odnotowywać, pozwalając wzrosnąć indeksom w pierwszych 30 minutach sesji. O godz. 16:00 natomiast, podano wskaźnik zaufania konsumentów za styczeń, który także okazał się byczy. Po rewizji grudniowego jego odczytu z 93.7 do 94.6, okazało się, że w pierwszym miesiącu bieżącego roku zdołał się on poprawić aż do poziomu 97,3.
Niestety "czar prysł" kiedy okazało się, że na przypadłość Enrona (oszustwa i niejasności finansowo-księgowe) cierpią również inne spółki amerykańskiej giełdy. Tym razem "czarnymi owcami" parkietu były Tyco International i Williams Cos. Reakcja rynku była oczywista, akcje pierwszej ze spółek spadły o 20 proc., natomiast drugiej o 22 proc. W pogarszaniu nastrojów pomógł również ABN-Amro, obniżając rekomendacje dla Coca-Coli, po ogłoszeniu przez spółkę wyników finansowych. Jej EPS był wprawdzie zgodny z oczekiwaniami rynkowymi, jednak analityków sprowokowało neutralne nastawienie spółki, co do perspektyw jej biznesu w przyszłości. Spadały również walory Honeywell-a, który wraz z wynikami (zgodnymi z prognozami), wyraził swoje obawy o zyski w pierwszym półroczu 2002 roku. Oliwy do ognia dolał z kolei IBM, którego walory straciły 4,8 proc., po ogłoszeniu zmiany na stanowisku prezesa spółki. Po drugiej stronie rynku, będąc najmocniejszym walorem indeksu Dow Jones, stał Merck, rosnąc o 0,9 proc. Spółka zawdzięczała to potwierdzeniu swoich wcześniejszych prognoz dwucyfrowej dynamiki zysku w ciągu najbliższych 2 lat.
Bieżące nastroje na rynku terminowym są lekko pozytywne (bardziej na rynku starych technologii), jednak wydaje się to normalną korekta po tak dotkliwych spadkach. Na dzisiejszą sesję będą wpływały, ogłaszane o godz.14:30 naszego czasu, wstępne dane o PKB za IVQ 2001 roku. Prognozy mówią o jego spadku o 1,1 proc., po spadku w IIIQ o 1,3 proc. Ponadto, poznamy dziś decyzję Fed-u o zmianach w polityce monetarnej USA (godz. 20:15 naszego czasu). Nie przypuszczamy jednak, by Komitet Otwartego Rynku zdecydował się na jakiekolwiek zmiany wysokości stóp, tak więc jest to wydarzenie neutralne dla rynku. Ze strony spółek, wpływ na inwestorów będą miały przedsesyjne wyniki AT&T oraz AOL Time Warner. Wydaj nam się jednak, że rynek amerykański będzie dziś skłonny do niewielkiej korekty wzrostowej wczorajszych spadków, oczywiście pod warunkiem względnie dobrej wymowy ogłaszanych dziś danych.
Opracowanie: Jacek Torowski