Niewątpliwie jednak poniedziałkowa czarna świeca o wysokości 60 pkt. wskazuje na to, że duża część uczestników rynku postanowiła sprzedać akcje i obserwować z boku dalszy rozwój wypadków w oczekiwaniu na rezultat testu bariery 1500 pkt. Stanowi ona także potwierdzenie narastających wokół rynku zagrożeń i stanowi wzmocnienie oporu, wyznaczanego przez szczyt z 25 stycznia. Czwartkowe notowania nie zanegowały znaczenia tego czarnego korpusu. Aktualnie najważniejszą barierą podażową jest strefa 1453-64 pkt., powyżej której zamknięcie powinno zaowocować tym razem udanym atakiem na 1500 pkt.

Za realizacją takiego scenariusza przemawia przede wszystkim kierunek średnioterminowego trendu. Ale nie ma wątpliwości, że ze względu na coraz mniejszą szerokość rosnącego rynku, siła tego trendu nie jest już tak duża, jak jeszcze w połowie stycznia. Wystarczy tylko spojrzeć na A/D Line i negatywną dywergencję na tym wskaźniku, by się o tym przekonać. W dodatku jest on coraz bliżej grudniowego dołka, którego przebicie wzmocni wymowę tego sygnału. Dlatego nie wykluczam, iż czwartkowa zwyżka była wszystkim na co teraz stać byki i tydzień zakończymy podażowym akcentem, który ponownie sprowadzi indeks w pobliże 1400 pkt. Zniżka poniżej 1397 pkt. potwierdzi, że przewagę na parkiecie zdobywają sprzedający.

Krzysztof Stępień

PARKIET