Pierwsza spółka podeszła ponownie do poziomu 22,60 zł, na którym znajduje się najważniejszy w tej chwili opór, związany z maksimum z początku minionego roku, druga w początkowej fazie notowań wzrosła o 4% do 16,90 zł. Jednak na tej wysokości ujawniła się znaczna podaż i zepchnęła kurs nieco w dół. Trochę słabiej wypada Pekao, które pozostaje blisko rekordowego kursu 104,50 zł.
Aktywność inwestorów jest znacznie większa, niż wczoraj o tej samej porze, co skłania do przypuszczenia, iż strona popytowa znów się odradza. To bardzo ważne spostrzeżenie w kontekście możliwości kontynuacji trendu wzrostowego i przełamania przez WIG20 bariery 1500 pkt. Pierwszy krok został już na tej drodze zrobiony poprzez zneutralizowanie na początku sesji negatywnej wymowy poniedziałkowej świecy. Utrzymanie indeksu powyżej 1453 pkt. do końca sesji będzie niewątpliwym sukcesem byków i znacznie ograniczy szansę na realizację opisywanego przeze mnie przez ostatni czas scenariusza, zakładającego wyczerpanie się potencjału wzrostowego w okolicach 1500 pkt.
W USA dziś znów ważne dane, które przy tak rozedrganych rynkach, jak ostatnio, stają się bardzo ważnym elementem notowań, mogącym przesądzić, kto zdobędzie przewagę na rynku w danym dniu. Wczoraj nadeszły informacje zgodne z oczekiwaniami, co pomogło w odreagowaniu zniżek. Dziś o 14.30 mamy raport z rynku pracy, o 15.45 indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan, a o 16.00 indeks ISM. Wszystkie dane za styczeń.