Rynek na tym poziomie utrzymują w zasadzie dwie spółki, które są na wyraźnych plusach, czyli PKN i KGHM. Na pierwszej z nich trwa silna wymiana akcji i właściciela zmieniło już blisko 2,5 mln sztuk. To zapowiada, że wielkość obrotu będzie prawdopodobnie największa od dnia debiutu giełdowego pod koniec 1999 r. PKN nadal pozostaje powyżej ważnego oporu przy 22,60 zł, który w tej chwili jest ostatnią zaporą przed zwyżką kursu w kierunku historycznego maksimum. KGHM nadal zwyżkuje, obecnie o 2%, ale jest wyceniany już znacznie niżej, niż na początku sesji. Kosztuje teraz 16,55 zł wobec 16,90 zł.
Charakterystyczne jest zachowanie Pekao, który nie ma już dziś sił na dalszą zwyżkę i to on prowadzi rynek do spadków. Spółka traci blisko 2% i jest wyceniana na 102,50 zł. Tu niezwykle ważnym poziomem jest 99 zł, gdzie wypadły ostatnie dołki. Ich przełamanie doprowadzi do utworzenia niewielkiej formacji podwójnego szczytu, która przesądzi o rozpoczęciu korekty na tej spółce.
Niezwykle ciekawy przebieg mają notowania kontraktów terminowych. Wzrostom z początku notowań towarzyszyło rozszerzenie ujemnej bazy do ok. 40 pkt. W momencie rozpoczęcia spadków baza zaczęła maleć przy ciągle wzrastającej liczbie otwartych pozycji. Sytuacja zaczyna coraz bardziej przypominać szczyt internetowej hossy. Zachęcam do bliższego przeanalizowania tamtego okresu, bo może to potwierdzać, że średnioterminowo perspektywy naszego rynku wyglądają fatalnie.