Ten spadkowy scenariusz sugeruje analiza wykresu, gdzie od czterech tygodni mamy do czynienia z systematycznym pogarszaniem się sytuacji technicznej, co niesie znamiona zmiany trendu. Bo jak inaczej interpretować przełamanie, najpierw wsparcia tworzonego przez 15-dniową średnią, następnie pokonanie linii trendu wzrostowego (poprowadzonej przez dołki z 10.02 i 12.02) czy wreszcie środowy spadek poniżej 45-dniowej średniej? Jeżeli do tego dodamy utrzymujące się sygnały sprzedaży na RSI(13), Price ROC, Ultimate czy wreszcie MACD, który lada chwila potwierdzi wcześniejszy sygnał sprzedaży, spadając poniżej linii równowagi, to poziom 1000 pkt., o którym pisałem na samym początku, należy traktować tylko jako przystanek w drodze do 975 pkt., gdzie barierę popytową tworzy lokalny dołek z 14 grudnia ub.r. oraz 50% zniesienia 5-miesięcznych wzrostów. Dopiero tam byki będą miały realną szansę na odzyskanie przewagi na rynku.

Marcin R. Kiepas

analityk